"Za wszystko bardzo przepraszam, to się więcej nie powtórzy. Miałem chwilę słabości. Wypiłem sporo piwa" - powiedział Yahaya.
W środę rano piłkarz stawił się na Łazienkowskiej.
"Od razu w szatni przeprosiłem wszystkich kolegów. Postąpiłem głupio i obiecuję, że to się więcej nie powtórzy. Nie mam problemów z alkoholem. Nie pojadę na mecz do Radomska, poniosę karę finansową. Cóż, była wina, musi być i kara." - powiedział zawodnik. [ czytaj wywiad ]
Yahaya przeprosił
czwartek, 8 listopada 2001 09:41
źródło: Gazeta Wyborcza