Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Legia razem z Widzewem

czwartek, 20 marca 2008 21:28
źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Mimo zakazu stadionowego do Łodzi na sobotni mecz Widzewa z Legią wybiera się kilkuset osobowa grupa fanów Legii Warszawa. Będą siedzieć razem z łódzkimi kibicami.
We wtorek napisaliśmy, że ze względu na wysoką cenę biletów meczu Widzew - Legia może nie obejrzeć komplet widzów. Niestety, nasze przewidywania się sprawdzają, bo do wczoraj nie udało się sprzedać nawet połowy biletów. Pierwszą przyczyną są wysokie ceny wejściówek. Ale to nie wszystko...

Po tym tekście na forum internetowym "Gazety" wywiązała się dyskusja. Nasi czytelnicy pisali o innej przyczynie, która może odstraszyć kibiców: na stadionie ma pojawić się spora grupa sympatyków Legii. To nie jest nic nowego, ale tym razem warszawiacy mają siedzieć wśród fanów Widzewa. - Już nawet nie chodzi o te ceny, ale o to, że mają być tamci, i to na trybunie C. Wielu ludzi nie chce stać obok nich - pisze aquafresca.


Kibice Legii wybierają się do Łodzi mimo zakazu stadionowego. Taką karę nałożył na nich zarząd warszawskiego klubu po skandalu, jakim było przerwanie przez chuliganów spotkania z Vetrą Wilno w Pucharze Intertoto. Działacze postanowili nie organizować wyjazdów swoich kibiców. A bez tego nie powinni być wpuszczani na stadiony rywali. Dlaczego? Bo według przepisów PZPN kibice mogą kupować bilety na mecze wyjazdowe tylko poprzez własny klub.


Co na to Widzew? - Nie mamy prawa zabronić sympatykom Legii przyjechać do Łodzi i odmówić im wstępu na stadion - mówi Dziegiecka. - Zresztą nie otrzymaliśmy żadnego pisma z prośbą o przyznanie biletów dla gości.


W jaki sposób sympatycy Legii mieliby wejść na stadion, skoro od tego sezonu zmieniły się zasady sprzedaży biletów na spotkania Widzewa? Żeby kupić wejściówki, trzeba wyrobić sobie Kartę Identyfikacyjną Kibica. Potrzebny jest do tego dokument tożsamości.


- Spokojnie. Przy naszej pomocy dadzą radę - mówi jeden z kibiców Widzewa. - Nie ma mowy o żadnej przyjaźni z Legią, ale w sytuacji, w jakiej znaleźli się jej sympatycy, trzeba im pomóc i umożliwić dopingowanie swojej drużyny.


Jednak zdecydowana większość łódzkich fanów nie wyobraża sobie takiej sytuacji. Na forum kibiców Widzewa powstał nawet wątek, w którym wpisywali się ludzie, którzy nie zgadzają się oglądać meczu na jednej trybunie z legionistami. - Kupiłem już bilet, ale teraz poważnie się zastanawiam, czy wybrać się na stadion - mówi Łukasz. - Nie mam zamiaru siedzieć koło kibiców Legii, bo boję się, że to się zakończy awanturą na trybunach.


Jednak w Widzewie zapowiadają zwiększenie ochrony na to spotkanie. - To jest mecz podwyższonego ryzyka, więc na pewno będzie więcej policji - zapowiada Cezary Świątczak, kierownik do spraw organizacyjnych w klubie z al. Piłsudskiego. - Zdajemy sobie doskonale sprawę, że różne rzeczy mogą się zdarzyć. Nie wykluczamy także tego, że nieliczna grupka osób z Warszawy może się pojawić na trybunach. Jednak wiem, że jeżeli kibice różnych klubów decydują się pomóc fanom Legii wejść na stadion, to zawsze jest bardzo spokojnie. Możemy tylko liczyć, że i tym razem będzie podobnie.


Podobna sytuacja była w Łodzi w ubiegłym roku, kiedy fani ŁKS pozwolili legionistom siedzieć na swoim sektorze. Klub z al. Unii został za to ukarany przez Orange Ekstraklasę karą pieniężną. - Tym razem sytuacja jest inna - mówi Adrian Skubis, rzecznik prasowy Orange Ekstraklasy. - Wtedy Legia miała nałożony zakaz wyjazdowy przez PZPN, teraz pozostał tylko ustanowiony przez ich zarząd. Jeżeli osoby z Warszawy legalnie kupią bilet na Widzewie, wcześniej wyrabiając sobie kartę kibica, to trudno mówić o karach.

Podaj ten news dalej: