Po sobotnim spotkaniu Widzewa z Legią w programie Liga+ Ekstra komentatorzy tej stacji zwrócili uwagę na niespotykany dotąd widok - kibice Legii zasiedli na trybunach dzięki widzewiakom. "Kibice Legii przy cichej aprobacie organizatora usiedli razem z kibicami Widzewa i było spokojnie" - powiedział Tomasz Smokowski. Zgodził się z nim Kazimierz Węgrzyn, odpowiadając bez zastanowienia: "To jest fajne i niewyobrażalne, że jest to możliwe". Na dłuższą wypowiedź Węgrzyn nie miał szans, bowiem przerwał mu Robert Błoński, redaktor Gazety Wyborczej, który potępił kibiców. "Fajne to moim zdaniem nie jest, bo jeśli jest zakaz i ktoś łamie prawo, to nie można mówić, że jest to fajne." - powiedział Błoński.
Błoński: Kibice Legii złamali prawo
Niestety zapraszany od pewnego czasu do studia Canal+ ekspert, na co dzień piszący do Gazety Wyborczej, najwyraźniej nie zgłębił tematu, w którym zabrał głos. Panie redaktorze, kibice Legii nie mają tzw. "zakazu wyjazdowego" i stawiając się na sektorze Widzewa w Łodzi nie złamali żadnego zakazu. Ba, wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Być może nie było tego widać z trybuny prasowej, ale kibice z Warszawy zakupili bilety na ten mecz w kasach gospodarzy, wcześniej wyrabiając sobie, zgodnie z regulaminem, karty identyfikacyjne umożliwiające zakup wejściówek. Następnie każdy z kibiców przeszedł standardową kontrolę przy wejściu na stadion i zajął miejsca, które widniały na wykupionych biletach.
Trudno powiedzieć skąd wziął Pan informację o rzekomym zakazie wyjazdowym. Być może od redakcyjnego kolegi Rafała Steca, bądź innych równie niezorientowanych w temacie? Tak, czy inaczej, że ów zakaz polega na tym, że Klub Piłkarski Legia nie zamawia dla swoich kibiców biletów na spotkania w innych miastach. Tyle.
Oznacza to, że zorganizowana grupa kibiców nie powinna pojawić się w sektorze kibiców gości (i tam się nie pojawiła). Zgodnie z konstytucją każdy z kibiców Legii ma jednak prawo do pojawienia się na każdym stadionie w Polsce, wcześniej nabywając na własną rękę bilet (oczywiście jeśli nie jest objęty zakazem stadionowym). Tak było właśnie w Łodzi, a wcześniej m.in. w Sosnowcu i Grodzisku Wielkopolskim. Kibice Legii, pojawiając się na tych wyjazdach, nie złamali żadnego zakazu.