Jan Urban (trener Legii): Trudno mi wytłumaczyć dlaczego nas tak dużo kosztowało wejście w mecz, bo nie tak planowaliśmy pierwszą połowę. Chcieliśmy grać bardzo agresywnie, wysoko. Później akcja Korony nas zdekoncentrowała bardziej niż gości i na pewno będziemy na ten temat rozmawiać. Zresztą w pierwszej połowie mieliśmy trochę szczęścia, bo to kielczanie mogli schodzić do szatni prowadząc. Natomiast z ławki rezerwowych miałem wrażenie, że ten kto strzeli pierwszą bramkę, ten wygra. Tak się stało. Szybko strzelona bramka po zmianie stron pozwoliła na nabranie większej pewności. Z upływem czasu mieliśmy więcej sytuacji, ale zabrakło skuteczności.
Pomeczowe wypowiedzi trenerów
niedziela, 30 marca 2008 18:40
Fumenźródło: własne
Na pewno nie był to dobry mecz z naszej strony, ale takie spotkania również należy wygrywać. Cieszą trzy punkty, tym bardziej, że zespoły z czołówki zwyciężyły w swych potyczkach. Natomiast sama gra nie nastraja optymistycznie.
Jacek Zieliński (trener Korony): Mówiłem przed meczem, że droga do sukcesu na Łazienkowskiej będzie zależna od dobrej skuteczności. Wiadomo było, że nie stworzymy sobie mnóstwa sytuacji bramkowych, tak jak miało to miejsce w potyczkach z Jagiellonią czy Polonią Bytom. Niestety ta skuteczność była u nas fatalna. Mieliśmy kilka akcji, których nie wykorzystaliśmy. Legia zagrała bardzo skutecznie, a później kontrolowała przebieg wydarzeń. Po drugiej bramce nasze nadzieje na zwycięstwo prysły jak bańka mydlana.