Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Listkiewicz zadowolony z finału

środa, 14 maja 2008 18:59
źródło: pilkanozna.pl

Prezes PZPN Michał Listkiewicz w towarzystwie Leo Beenhakkera i Dariusza Dziekanowskiego z loży honorowej oglądał poczynania piłkarzy Wisły Kraków i Legii Warszawa w finale Pucharu Polski. Mimo incydentu na trybunach pod koniec drugiej połowy ustępujący za cztery miesiące szef piłkarskiej centrali był pod wrażeniem organizacji imprezy, za co pochwalił firmę Remes i działaczy GKS Bełchatów.

"Mecz był bardzo emocjonujący, jednak zabrakło bramek" - ocenił prezes Listkiewicz. "Przez sto dwadzieścia minut kibice czekali na gole. Było sporo okazji, ale piłkarze nie byli skuteczni. Natomiast w rzutach karnych były ogromne emocje. Do ostatniego rzutu karnego wszyscy czekali w ogromnym napięciu. Ostatnie minuty były najpiękniejsze, bo festiwal rzutów karnych - niesamowity. Wspaniałe parady bramkarzy, pechowe strzały w poprzeczki. Zabrakło trochę tego pieprzu" - stwierdził.


"Finał niezły, aczkolwiek marzy mi się jeszcze lepszy za rok. Myślę, że jeszcze nie w Warszawie" - mówił Listkiewicz. "Oczywiście, że finał Pucharu Polski zasługuje na lepszy stadion, niż ten w Bełchatowie. Wielka słowa uznania dla miejscowych organizatorów, którzy wszystko pięknie przygotowali. Pochwały należą się również firmie Remes, która odkurzyła Puchar Polski i pokazała, że można podnieść go z upadku w jakim się znalazł" - powiedział prezes PZPN.


Firma Remes, sponsor finału Pucharu Polski, ufundowała dla najlepszego piłkarza meczu Mercedesa klasy C. Po głosowaniu dziennikarzy wyszło na jaw, że zwycięzcą został pomocnik Legii Warszawa, Roger Guerreiro. "Moim zdaniem, było trzech piłkarzy, którzy byli najlepsi podczas finału, czyli Roger, Astiz i Cleber. W tej trójce należało szukać zawodnika meczu. Roger chyba zasłużenie otrzymał Mercedesa, ale gdyby były trzy auta, to wymienieni wcześniej zawodnicy by je otrzymali" - zapewnił Listkiewicz.

Podaj ten news dalej: