Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Zieliński: Puchar Ekstraklasy to prestiżowa sprawa

czwartek, 15 maja 2008 20:16
źródło: Futbol.pl

Legia osiągnęła ostatnio świetną formę. Potwierdzeniem jest zwycięstwo w Pucharze Polski. Na szkoleniowcu Dyskobolii - Jacku Zielińskim nie robi to specjalnego wrażenia. - Legia faworytem? To pokonamy faworyta - deklaruje szkoleniowiec grodziszczan przed sobotnim finałem Pucharu Ekstraklasy. Może to się udać, ale w przyszłym sezonie w Pucharze UEFA nie będzie tak łatwo... - Dlatego potrzebujemy wzmocnień w każdej formacji - twierdzi Zieliński.

Oglądał Pan finał Pucharu Polski?
Jacek Zieliński:
Tak, oczywiście.


Czy teraz wie Pan już, jakie są najmocniejsze strony Legii?
- Nie musiałem oglądać tego spotkania, żeby to stwierdzić. Wiem, że Legia gra piłkę zespołową i co ważne - zaawansowaną technicznie. Jest kilku ciekawych młodych zawodników. Janek Urban umiejętnie wprowadza ich do drużyny. Ale my mimo wszystko nie stoimy na straconej pozycji.


Jak można pokonać zespół, który wygrywa z mistrzem Polski?
- Mam ustabilizowany skład, dobrych zawodników. Poza tym wierzę, że gra z faworytem zmobilizuje moich piłkarzy i pokażą więcej takiego chciejstwa, determinacji.


Tak Pan sądzi? Bo w ogólnej opinii Puchar Ekstraklasy uważa za niechciane rozgrywki?
- Dla nas to prestiżowa sprawa. Graliśmy w dobrze w całych rozgrywkach. Dotarliśmy do finału. Teraz spotykamy się z bardzo medialnym zespołem. Dlaczego mielibyśmy nie wygrać?


Może dlatego, że dysponuje Pan wąską kadrą. Gra Pan cały czas żelaznym składem, czołowi zawodnicy są zmęczeni.
- Nieprawda! Dołek psychiczny i fizyczny mamy już poza sobą. Rzeczywiście coś było na rzeczy, ale teraz nie ma już o czym mówić. To na pewno nie będzie atut Legii.


Gdybyście wygrali Puchar Ekstraklasy, byłaby to jakaś szansa dla Pana, żeby wyjść z cienia. Dyskobolia zagra w Pucharze UEFA, a o Panu się niewiele mówi.
- Nie rani mnie brak zainteresowania prasy. Nie mam na tym punkcie kompleksów. Może zrobi się o mnie głośniej, jak drużyna przeniesie się do Wrocławia? Wierzę w to, ale nie dlatego, że będziemy grali właśnie we Wrocławiu. Po prostu wystąpimy w Pucharze UEFA.


Po odpadnięciu z Crveną Zvezdą wierzy Pan, że obecny zespół jest w stanie powalczyć w pucharach?
- Na pewno potrzebujemy wzmocnień. W każdej formacji! To było widać w zeszłym sezonie. Wpadliśmy na Serbów, którzy byli do ogrania. Zabrakło niewiele. Dlatego przy sprowadzeniu nowych graczy ważne będzie to, żeby nabytki były pełnowartościowymi członkami ekipy, a nie, żeby łatali dziury.


Tymczasem szykują się osłabienia. Na Wyspy wybiera się Radosław Majewski.
- Jestem przeciwny temu transferowi! Ten rynek nie jest dla niego. W polskiej lidze też można podnosić umiejętności. Pokazał to w ostatnim sezonie, kiedy wykonał ogromny postęp. Ostateczna decyzja należy do niego i to on ją podejmie. Ale lepiej dla niego, żeby pozostał w Dyskobolii.

Podaj ten news dalej: