"SE": - Pana podopieczny Stanisław Żyjewski skandalicznie prowadził mecz w
Zabrzu. Jeszcze bardziej skompromitował się Zygmunt Ziober w Poznaniu. Co Pan
na to?
Tadeusz Diakonowicz: - Zgadzam się z opinią mediów i kibiców. Sędziowanie było nawet więcej niż skandaliczne. Jestem zniesmaczony.
- Rozmawiał Pan z "bohaterami" ostatniej kolejki?
- A po co? Nawet nie mam zamiaru. W czwartek będzie posiedzenie wydziałów
sędziowskiego i dyscypliny. Zostanie podjęta decyzja w tych bulwersujących
sprawach.
- Kibice są przekonani, że sędziowie byli przekupieni...
- A co ja mogę powiedzieć? Przecież nie mam żadnych dowodów. Decyzje obu
arbitrów były jednak karygodne. Żyjewski nie dość, że prowadził mecz fatalnie, to jeszcze powinien przerwać mecz, kiedy był kopany przez piłkarzy. On jednak później głupio tłumaczył, że pośliznął się na serpentynie. Kompletna farsa!
- Prezes PZPN Michał Listkiewicz twierdzi, że na sędziów prowadzona jest
nagonka. A w większości przypadków ich krytyka jest niesłuszna.
- Nie zawsze zgadzam się z Micha3em Listkiewiczem. Przyznaję jednak, że
wielokrotnie sędziowie są niesłusznie posądzani. Ja jestem otwarty na
dyskusje. Możemy po każdej kolejce omawiać z mediami kontrowersyjne decyzje
arbitrów.
- Co Pan zrobi, aby kolejny raz nie doszło do kabaretu?
- Moge obiecać, że Żyjewski i Ziober już więcej nie będą sędziować. Tym panom
już dziękujemy.
Tym panom dziękujemy
wtorek, 9 maja 2000 18:34
Cezary Kowalskiźródło: Super Express