W sobotę Legii kończy się kontrakt z litewskim koszykarzem Tomasem Pacesasem. Czy w warszawskim zespole pozostanie jego najlepszy zawodnik? Jakie zmiany w składzie po pierwszej rundzie rozgrywek o mistrzostwo Polski planuje trener Jacek Gembal?
W 11 meczach pierwszej rundy rozgrywek PLK legioniści odnieśli cztery zwycięstwa. - Nie jestem usatysfakcjonowany tym wynikiem, choć uważam, że dobrze zagraliśmy aż w dziewięciu meczach. Cóż jednak z tego, skoro zmarnowaliśmy szanse na zwycięstwo w dwóch najważniejszych, na własnym parkiecie - ze Spójnią Stargard i Pogonią Ruda Śląska? Gdybyśmy wygrali jeszcze te spotkania, uznałbym plan za wykonany w stu procentach - mówi trener Legii Jacek Gembal.
Legioniści rzeczywiście przegrali te mecze na własne życzenie. Gembal uważa, że zawiniła słaba psychika koszykarzy. - Kiedy do meczu nie przystępujemy w roli faworytów, wszystko jest w porządku. Zawodnicy grają rozluźnieni i mogą pokusić się o niespodziankę. Jednak gdy gramy ze słabszymi zespołami, wszystko się odwraca. Każdy boi się odpowiedzialności i nic dobrego z tego nie wychodzi - tłumaczy szkoleniowiec Legii.
W kolejnym meczu w zespole Legii nie zobaczymy już prawdopodobnie rozgrywającego Kenroya Jarretta. Amerykanin, który w okresie przygotowawczym zrobił duże wrażenie na Gembalu, ostatnio dostawał coraz mniej szans na grę. - Ma spore umiejętności, ale zbyt słabo zna europejską koszykówkę. Poza tym potrzebujemy zawodnika, który będzie lepiej czytał grę. Jarrett gra zbyt żywiołowo, zbyt mało w nim wyrachowania - opowiada Gembal.
To na razie jedyny zawodnik, którego odejście z Legii jest niemal pewne. W stołecznym zespole nadal ma grać słabo spisujący się w walce pod koszami Gintaras Stulga. - No cóż, poruszamy się w pewnych ramach finansowych - odpowiada Gembal zagadnięty o tego koszykarza.
Największy obecnie problem trenera dotyczy najlepszego zawodnika w jego zespole. 30-letni rzucający obrońca i rozgrywający Tomas Pacesas już jutro może opuścić Legię, bo w sobotę kończy mu się kontrakt. Zawodnik, który w ubiegłym sezonie został mistrzem ligi rosyjskiej i Ligi Północnej (NEBL) z Uralem Great Perm, nie otrzymał przed tym sezonem korzystniejszej propozycji i na dwa miesiące związał się z Legią. Jego agent Antanas Sakavickas w tym czasie szukał mu klubu.
- Mam dla Tomasa dwie bardzo poważne propozycje. Jedną złożył klub litewski, a drugą grecki. Nazw nie mogę podać, ale to nie byle jakie kluby, bo Pacesas jest drogim zawodnikiem, na którego nie wszystkich stać - powiedział Sakavickas. - Była także propozycja z ligi rosyjskiej, ale Tomas ją odrzucił. O tych, które są wciąż aktualne, będę z nim rozmawiał najpóźniej w piątek i wówczas będę mógł powiedzieć, gdzie mój zawodnik spędzi resztę sezonu.
Trener Gembal bardzo chciałby mieć Pacesasa w składzie swojego zespołu. - To bardzo przydatny, ale i drogi zawodnik. Przypominam o ramach finansowych... - wzdycha szkoleniowiec Legii.
Ostatnio z warszawskim zespołem trenuje Marcus Williams, który prawdopodobnie będzie mógł grać w najbliższym meczu ligowym (2 grudnia w Pruszkowie) i powinien zostać w Legii do końca sezonu. Prezes Włodzimierz Nowak wciąż szuka nowych wzmocnień. Mówi się, że zespół ma zasilić chorwacki rzucający obrońca. Czy będzie to występujący ostatnio z KK Zadar w Eurolidze Darko Krunić, którym zainteresowana była niedawno Degusta-Malfarb Ostrów? - To możliwe, ale to drogi zawodnik, a my mamy ograniczony budżet - odpowiada Nowak.
Pacesas w Legii:
mecze: 12
śr. minut: 35
śr. punktów: 16,7
proc. z gry: 44,3
proc. za trzy: 41,5
proc. wolnych: 69,4
śr. zbiórek: 5,2
śr. asyst: 4,2
śr. przechwytów: 1,9
śr. strat: 1,8
Jakie zmiany w Legii?
piątek, 16 listopada 2001 22:54
źródło: Gazeta Wyborcza