Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Beenhakker i Żurawski o meczu z Danią

poniedziałek, 2 czerwca 2008 00:47
źródło: Życie Warszawy

Leo Beenhakker: Jesteśmy tak silni jak Holandia, przynajmniej jeśli chodzi o wynik (ten zespół też zremisował niedawno z Danią 1:1 – przyp. red.). Oczywiście zdaję sobie sprawę, że takie proste przełożenie nie funkcjonuje w futbolu. Pierwsza połowa była słabsza w naszym wykonaniu. Za bardzo się cofnęliśmy i popełniliśmy zbyt dużo błędów, m.in. mieliśmy problemy z przytrzymaniem piłki. Wolno przedostawaliśmy się w pobliże bramki rywali. Po przerwie było znacznie lepiej. Przede wszystkim potrafiliśmy zatrzymać Duńczyków i narzucić im swój styl gry.

Zrobimy wszystko, żeby na pierwszy mecz finałów Euro 2008 być w optymalnej formie. Jestem spokojny o naszą grę obronną. Defensywa już teraz wygląda dobrze, a przecież wróci jeszcze Michał Żewłakow. Widziałem sobotni mecz Niemców z Serbią. Wiem co zrobić, aby sprawić niespodziankę.


Maciej Żurawski: Rzut karny to loteria, ale jeśli nie pada bramka, wina zawsze jest po stronie strzelającego. Dlatego przyznaję, że popełniłem błąd. W ostatniej chwili zmieniłem decyzję, ponieważ zauważyłem, że duński bramkarz nie rzuca się w swoją prawą stronę. Cóż, nie warto było kombinować...Zapewniam jednak, że ta sytuacja mnie nie zdeprymuje. Jeśli w kolejnym meczu będę miał okazję wykonywać „jedenastkę”, na pewno podejdę do piłki. Gra w słonecznej Grecji nauczyła mnie pozytywnie patrzeć na życie. Od tej pory we wszystkim doszukuję się dobrych stron. Podobnie jest teraz, po prostu muszę wyciągnąć wnioski z tak wykonanego rzutu karnego. Emocje przed rozpoczęciem Euro? Owszem, udzielają się, ale tym razem jadę trochę spokojniejszy na wielką imprezę. Czuję się bardzo dobrze fizycznie i jestem pewny swoich możliwości.

Podaj ten news dalej: