Tylko trzech Polaków pojawiło się w sobotę na boiskach piłkarskiej Bundesligi w meczach 13. kolejki.
Cały mecz w zespole Schalke 04 Gelsenkirchen rozegrali Tomasz Wałdoch i Tomasz Hajto. W przypadku Wałdocha był to występ raczej niespodziewany, ponieważ z powodu kontuzji nie mógł on wystąpić w środowym meczu reprezentacji Polski z Kamerunem.
Przed spotkaniem z Kamerunem pojawiły się informacje, że Wałdochowi, który w minionym tygodniu przedłużył kontrakt z wicemistrzem Niemiec do 2005 roku, grozi nawet miesięczna przerwa w grze.
Schalke zremisowało w sobotę na wyjeździe z Hamburgerem SV 0-0.
Żaden z trójki Polaków - Waldemar Kryger, Andrzej Juskowiak i chorujący od dłuższego czasu Krzysztof Nowak - nie wystąpił w barwach VfL Wolfsburg w przegranym 0-2 meczu z Herthą w Berlinie.
Przez dziewięć minut przebywał na placu gry obrońca FC Kaiserslautern - Tomasz Kłos. "Czerwone Diabły" wygrały 5-1, a Polak pojawił się na boisku w 81 minucie gry, zastępując, debiutującego w ekipie Andreasa Brehme, Nigeryjczyka Taribo Westa.