"Nie wiem dlaczego przegraliśmy z Niemcami, graliśmy przecież jak równy z równym. Moim zdaniem pokazaliśmy w tym meczu, że jesteśmy w stanie wyjść z grupy i awansować do fazy pucharowej. W futbolu decydują szczegóły. Wystarczyło, że Niemcy zbliżyli się pod naszą bramkę i padały gole. My też strzelaliśmy, mieliśmy okazje, ale się nie udało." - mówi Roger Guerreiro, który na boisko wszedł po przerwie.
Roger: Graliśmy z Niemcami, jak równy z równym
Co wam powiedział po meczu Leo Beenhakker?
- Szkoleniowiec mówił nam, że mamy podnieść głowy i walczyć. Że jeszcze nikt nie jest na straconej pozycji. Mamy jeszcze przed sobą dwa mecze do rozegrania.
Co musimy zmienić w naszej grze, żeby wygrać z Austrią?
- Już trener wie najlepiej, co powinniśmy poprawić. Analizował już nagranie z naszego meczu i jestem pewien, że świetnie to z nami przeanalizuje.
Z kim gra się Panu najlepiej spośród zawodników ofensywy?
- Nie jest tak, że wolę grać z tym kolegą z drużyny, a z tamtym mniej. Wychodzę na boisko i próbuję zapomnieć o wszystkim innym. Koncentruję się tylko na tym, aby pomóc polskiej drużynie. Nie ważne z kim gram i kto mi podaje.
Nie wydaje się Panu, że lepiej dla drużyny byłoby gdyby zagrał Pan od pierwszych minut?
- Nie, skoro trener zdecydował tak, a nie inaczej, to widocznie takie rozwiązanie było najlepsze.