Drużyna żaków CWKS Legii, w walce o miejsca 13-16 w Mistrzostwach Warszawy zmierzyła się z Olimpią Warszawa, z którą niedawno w rozgrywkach grupowych przegrała w mocno osłabionym składzie 0-1 mecz decydujący o awansie do Warszawskiej Ligi Młodzików. Tym razem trener mógł dysponować większością podstawowych zawodników i na boisku zdecydowanie dominowali legioniści. Już do przerwy było 3-0 po golach Kielaka, Nowosada i Strzemeckiego, a w dwóch ostatnich kwartach wynik nie uległ już zmianie. W walce o 13. miejsce żacy CWKS zmierzą się w niedzielę ze ZWARem Międzylesie.
CWKS Legia 96 3-0 Olimpia Warszawa
Od początku spotkania uwidoczniła się przewaga gospodarzy, którzy uważnie grali strefą, pewnie spisywali się w obronie i nie dopuszczali graczy Olimpii do sytuacji strzeleckich. Dwukrotnie groźnie uderzał Piotr Strzemecki, goście odpowiedzieli zaś w 10. minucie niebezpieczną kontrą i do interwencji zmuszony został Janek Górski. Po stronie Legii kolejne strzały oddali: Michał Kielak i z wolnego Strzemecki. Gdy już wydawało się, że pierwsza kwarta zakończy się bezbramkowym remisem, kapitan drużyny Tytus Lipiński dostrzegł na prawym skrzydle Kielaka. Ten wyciągnął z bramki golkipera Olimpii, a następnie przelobował go, wyprowadzając "Wojskowych" na prowadzenie 1-0.
Druga kwarta zaczęła się od kolejnego piorunującego uderzenia grających dotąd niemal cały czas tym samym składem gospodarzy. Tuż po wznowieniu gry mocnym uderzeniem z dystansu popisał się Lipiński, a do odbitej piłki dobiegł wprowadzony za lekko kontuzjowanego Adriana Sameryta Adrian Nowosad i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki! Jakby tego było mało, chwilę później przepięknym uderzeniem z dystansu popisał się Strzemecki, a piłka trafiła w samo okienko. Wynik 3-0 dawał już legionistom większy komfort psychiczny; mimo to, zachowywali oni żelazną dyscyplinę w grze obronnej i nie przestawali atakować. Po podaniu Strzemeckiego tuż obok słupka główkował Lipiński, sytuacji sam nie sam nie zdołał wykorzystać Kielak, nad bramką uderzał Strzemecki. Pierwszy strzał na bramkę Górskiego olimpijczycy oddali dopiero na minutę przed końcem kwarty, był jednak tak lekki, że nie sprawił on potężnemu golkiperowi CWKS żadnych problemów.
Trzecia tercja była okazją do dokonania kilku roszad w składzie. Choć gra siłą rzeczy nie była już tak płynna, legioniści stwarzali sobie kolejne okazje. W 34. minucie zabrakło niewiele, by po rzucie wolnym Sameryta piłka znalazła się w bramce Olimpii. Dwie minuty później po kontrze Strzemecki oddał groźny strzał tuż obok słupka, był jednak przy tym faulowany od tyłu i arbiter odgwizdał faul. Do piłki podszedł Adrian Sameryt. Po jego uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki, potem - już za linią bramkową - od ziemi, a następnie wyleciała w pole. Sędzia niestety nie dostrzegł, że padł gol i nakazał dalszą grę. W 41. minucie Strzemecki trafił w boczną siatkę, a 3 minuty później po podaniu tego samego zawodnika w idealnej sytuacji był Olek Zamojski, który nie zdołał jednak z najbliższej odległości trafić do siatki. Chwilę potem w zamieszaniu podbramkowym pierwszy strzał w tej części spotkania oddali goście, ale piłka poszybowała wysoko nad bramką Legii.
Ostatnia kwarta była już nieco bardziej wyrównana. Goście grali bardziej agresywnie, niekiedy nawet zbyt ostro, a w grze CWKS po kilku zmianach w składzie brakowało juz nieco dokładności. W 48. minucie groźną kontrę przeprowadzili zawodnicy Olimpii, ale Górski nie dał się zaskoczyć uderzeniem z najbliższej odległości. W kolejnych minutach dwukrotnie sam na sam z bramkarzem Olimpii znalazł się z kolei Daniel Moszczyński, dwukrotnie jednak minimalnie chybił. W drugiej z tych sytuacji został po strzale bardzo brutalnie potraktowany przez golkipera Olimpii i został zniesiony z boiska. Na pięć minut przed końcem rajdem popisał się Jędrek Umiński, ale przed bramką Olimpii zabrakło mu zdecydowania. Chwilę później mocno uderzył Sameryt, ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką. To była już ostatnia groźna akcja w tym meczu. Zasłużone zwycięstwo 3-0 świętowali legioniści, którzy tym samym w turniej finałowym zagrają w niedzielę o miejsce 13. Szkoda jedynie, że podobny wynik jak w play-off nie padł w meczu ligowym...
CWKS Legia I Warszawa '96 3-0 (1-0,2-0,0-0,0-0) Olimpia Warszawa '96
1-0 15 min. Michał Kielak
2-0 16 min. Albert Nowosad
3-0 17 min. Piotr Strzemecki
skład Legii: Jan Górski - Wojciech Bartosiak, Andrzej Umiński, Michał Kielak, Tytus Lipiński (Kpt), Piotr Strzemecki, Adrian Sameryt oraz Albert Nowosad, Rafał Pilitowski, Roman Groński, Olek Zamojski, Daniel Moszczyński.
We wtorek druga drużyna żaków Legii przegrała 3-10 z GLKS Nadarzyn. Swój mecz przegrały również orliki CWKS (rocznik 1998), którzy ulegli KS Piaseczno.
W meczach finałowych, które będą się odbywać na sztucznej murawie przy Konwiktorskiej 6, druga drużyna żaków zagra w sobotę o 13:00 z Junakiem Zacisze (o 23. miejsce), a pierwsza drużyna wystąpi w niedzielę o 11:30 ze ZWAR-em Międzylesie (o 13. miejsce).
Drużyna orlików w pojedynku o 27. miejsce zagra z UKS Łady. Spotkanie odbędzie się w sobotę o 11:30 podczas finałowego turnieju orlików odbywającego się na sztucznym boisku Agrykoli (ul. Myśliwiecka). W niedzielę o 13:00 na to samo boisko wybiegną Młode Wilki (rocznik 1998), które w meczu o 7. miejsce zagrają z KS Łomianki.







CWKS Legia rocznik 96 pewnie pokonał Olimpię Warszawa - fot. Raffi
Rzut wolny wykonywany przez legionistów - fot. Raffi
