Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Boruc: Nienawidzę tak przegrywać meczów

piątek, 13 czerwca 2008 08:45
źródło: Polska

"Cóż, taka jest piłka. Czasami zdarzają się sytuacje losowe, takie jak dzisiaj. Myślę tu oczywiście o postawie sędziego, który na pewno nam nie pomógł. Szkoda tylko, że zawsze przy tego typu spornych sytuacjach trafia na Polaków." - mówi po meczu z Austrią bramkarz Polaków, Artur Boruc.

Do kogo macie większe pretensje: do siebie czy sędziego?
- To my jesteśmy na boisku, a sędzia przy okazji. Choć na pewno nam nie pomógł. Niejeden nie gwizdnąłby tego karnego.


W kilku innych sytuacjach też mógł zachować się odmiennie.
- No i co z tego? Co da nam w tym momencie dyskusja o arbitrze. Nie mamy trzech punktów i to są fakty. On decyzji nie zmieni, mimo że bardzo byśmy tego chcieli.


Dwa lata temu, po meczu z Niemcami w mistrzostwach świata, powiedział Pan, że mundial jest raz na cztery lata, a Wy go kompletnie spieprzyliście. Teraz spieprzyliście mistrzostwa Europy?
- Powiedziałem tak dwa lata temu i nie ma co do tego wracać. To zupełnie inna sytuacja.


Poczuł się Pan jednak tak samo jak po meczu Dortmundzie dwa lata temu?
- Niezupełnie, przykro też było, ale człowiek inaczej odbiera porażkę z silniejszym zespołem. Zupełnie inaczej jest jednak, gdy traci się punkty - w tym wypadku remisuje - z przyczyn pozasportowych. To jest główna różnica. I dlatego nie mogę się z tym wszystkim pogodzić.


Gdyby nie kilka Pana interwencji w pierwszej połowie, spotkanie z Austriakami mogło się dla nas zakończyć bardzo szybko.
- Co z tego, skoro moje interwencje w pierwszej połowie nie pomogły w zdobyciu trzech punktów. Nienawidzę takich sytuacji. Nie chcę mi się już nawet myślami do tego wracać.


Kilka razy wręcz wydarł się Pan na obrońców. Widać poskutkowało, bo w drugiej połowie zagraliście o niebo lepiej.
- Zgadzam się, że ten mecz zaczęliśmy dramatycznie. Mieliśmy dużo problemów, by złapać odpowiedni rytm. Ale w końcu, po tych niemrawych kilkunastu minutach pierwszej połowy, udało się.


Trener Leo Beenhakker powiedział, że turniej właśnie się dla Polski skończył. Ale mamy jeszcze matematyczne szanse. Selekcjoner nie wierzy. A Wy, piłkarze?
- Jeśli są szanse, jak najbardziej wierzę. Zawsze trzeba wychodzić z tego założenia.


Rafał Romaniuk i Piotr Wierzbicki

Podaj ten news dalej: