Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Wiszą kary

wtorek, 20 listopada 2001 11:18
Marek Ruszkiewiczźródło: Gazeta Wyborcza

-Kiedy nie trzeba będzie zadawać pytań o bezpieczeństwo podczas tak ważnych meczów jak derby stolicy?

Marek Ruszkiewicz(przedstawiciel zarządu Polonii): Wtedy kiedy na stadiony będą przychodzić kibice, którzy chcą obejrzeć mecz i dopingować swoje drużyny, a nie chuligani.

-Na razie nie można na to liczyć. Czy w takich warunkach Polonia jest przygotowana na zorganizowanie bezpiecznych derby?

- Odbyliśmy już jedno spotkanie z policją. W tym tygodniu odbędzie się następne. Mecz uznano za spotkanie wysokiego ryzyka. Wprowadzamy więc środki bezpieczeństwa odpowiednie do skali zagrożenia.

-Jakie?

- Na stadion wejdą tylko posiadacze identyfikatorów. To znaczy bilet może otrzymać tylko ten, którego dane wcześniej zostaną zapisane na liście. Dotyczy to zarówno kibiców Polonii, jak i Legii. Co więcej, na bilecie również będą umieszczone imię i nazwisko oraz numer dowodu tożsamości. Kibice Legii dojadą na stadion autobusami konwojowani przez policję. Przed wejściem do autobusu i na stadion wszyscy mają być dokładnie przeszukani.

-Czy takie środki zapobiegawcze gwarantują, że na meczu będzie bezpiecznie?

- Ten, kto przyjdzie na stadion i będzie chciał rozrabiać, musi się liczyć ze środkami prawnymi. Po ostatnim meczu Polonii z Widzewem ochroniarze zatrzymali ośmiu chuliganów, którzy wywołali burdy. Sześciu z nich zostało dzień później osądzonych. Otrzymali wyroki w zawieszeniu i grzywnę w wysokości 1,5 tys. złotych. Klub nałożył na nich zakaz stadionowy. Takie same kary wiszą nad tymi, którzy będą chcieli rozrabiać podczas derby.

-Czy zamknięcie trybuny kamiennej po incydentach w meczu z Widzewem komplikuje organizację derby? Zawsze siedzieli tam kibice Legii?

- Nie zmniejsza to bezpieczeństwa derby, bo kibice Legii zasiądą na łuku za bramką, czyli w sektorze przeznaczonym dla gości. Liczymy, że ta forma poprawy bezpieczeństwa sprawdzi się. To głównie wtedy, gdy kibice Legii zajmowali trybunę kamienną, dochodziło na incydentów i ponosiliśmy straty. My, organizując mecz, myślimy o prawdziwych kibicach, a nie tych, którzy rozrabiają. Dlatego zamknięcie trybuny kamiennej jest dla nas dotkliwe.

Rozmawiał Olgierd Kwiatkowski

Podaj ten news dalej: