Kostiantyn Machnowskyj: Strasznie się denerwowałem, gdy stanąłem między słupkami. Na szczęście po 10 minutach gry i paru dobrych interwencjach trema minęła. Czy zagrałem dobrze? Nie chcę oceniać sam siebie. Niech to zrobi trener. Co do samego meczu to groźna była szczególnie ta sytuacja, w której piłka uderzyła w słupek. Szczerze mówiąc to nawet jej wtedy dobrze nie widziałem. Do wrzutki nie miałem zaś szansy dojść.
Powiedzieli po meczu
Przemysław Wysocki: Po kilku dniach ciężkich treningów widać było, że brakuje nam szybkości i świeżości. Zagrałem dziś na lewej pomocy. To trochę nowa dla mnie pozycja, ale gram tam, gdzie ustawia mnie trener. Nie pierwszy jednak raz grałem z Tomaszem Kiełbowiczem, z którym dobrze się rozumiemy. To doświadczony zawodnik i dużo mi pomaga w ustawieniu się.
Nasz rywal pokazał, że jest dobrą drużyną. Zresztą nie można przypadkiem zajmować trzeciego miejsca w lidze rosyjskiej. Za tydzień startują u nich rozgrywki i Amkar jest już w niezłej formie. Dlaczego w meczu sparingowym było tak dużo fauli? Wiadomo jak to jest, gdy spotyka się Polska z Rosją. W takim spotkaniu nikt nie odpuści i trzeba walczyć do końca. Tym bardziej, gdy rywal fauluje, nie możemy mu odpuszczać.
Maciej Iwański: Wiadomo, że graliśmy dziś tylko sparing, ale sparingi też trzeba wygrywać. Trochę więc szkoda tego 0-0. Na początku nasza gra nie wyglądała za dobrze. Na szczęście później zrozumieliśmy się jako drużyna i zaczęliśmy stwarzać sobie sytuację. Trzeba grać tam, gdzie wystawia nas trener. Teraz musimy pracować, żeby lepiej prezentować się na boisku. Po drużynie Amkaru widać było, że są na innym etapie przygotowań. Jeżeli chodzi o taktykę i technikę to nie odstawaliśmy od nich.
