Polonia Bytom po raz pierwszy od wielu lat awansowała do piłkarskiej ekstraklasy i zgodnie z przewidywaniami bytomscy kibice potwierdzili, że zasługują na grę wśród najlepszych. Na meczach przy Olimpijskiej dosyć często ubarwiano spotkania, na wyjazdy poloniści jeździli regularnie, a na meczach u siebie zawsze pomagali przyjezdnym w wejściu na stadion. Coś o tym wiedzą fani Zagłębia Lubin, których stadion jest obecnie remontowany i kibice przyjezdni byli wpuszczani tylko dzięki pomocy lubinian. Kilka pierwszych spotkań "miedziowych" było raczej bezbarwnych. Dopiero w końcówce sezonu lubińscy ultrasi "ruszyli z kopyta" i zaczęli prezentować choreografie na poziomie.
Zagłębie Lubin



Skromny jak na swoje możliwości młyn, Zagłębie utworzyło na meczu z Jagiellonią. Także i tym razem na trybunach było tylko głośno, ale nie kolorowo. Oprawy doczekaliśmy się na meczu z Cracovią. Co prawda na stadionie było tylko 3,5 tysiąca fanów, ale gospodarze przygotowali oprawę złożoną z kartoniady, małej sektorówki oraz transparentu "Lubin moja mała ojczyzna". 
Po słabym początku sezonu, w końcu coś zaczęło się dziać na lubińskim stadionie. Na meczu z Koroną również zaprezentowano choreografię. Tym razem rozpoczęto kartoniadą i malowaną sektorówką, a na płocie wisiał trans "Ty mówisz wariat, fanatyk, przegrany. Ja się śmieję i realizuję swoje plany". Później lubinianie machali balonami i utworzyli napis ze styropianu "Forza MKS", a także wyciągnęli sektorówkę w kształcie koszulki. Zagłębie odpaliło również prawie 100 rac parę minut po zakończeniu meczu. Ostatniego w ekstraklasie, jak się później miało okazać. 
Pierwszy wyjazd rundy wiosennej dla lubinian wypadł do Poznania. I nie po raz pierwszy przy Bułgarskiej stawili się w solidnej liczbie - około dwóch tysięcy. Zagłębie konkretnie oflagowało swój sektor oraz przygotowało kilka atrakcji ultras. Były m.in. flagi na kijach w połączeniu ze stroboskopami, malowana sektorówka w towarzystwie ogni bengalskich oraz konkretne racowisko.
Zdecydowanie poniżej poziomu lubinianie wypadli na Legii. Na ten mecz Zagłębie zamówiło 300 biletów i planowało kawalkadę do stolicy. Zamiast tego, w sektorze gości zasiadło zaledwie 33 fanów ze sporadycznym dopingiem. 
Po fatalnym wyjeździe na Legię przyszedł całkiem niezły wyjazd na ŁKS. Tam stawiło się 350 kibiców gości z paroma flagami. Z oprawy zaprezentowali flagi na kijach i okrągłą sektorówkę z herbem klubu. Doping z obu stron bardzo dobry.
Lubinianie do Grodziska zorganizowali wyjazd autokarowy. Na miejscu Zagłębie licznie wsparli lechici i sektor gości prezentował się przyzwoicie. Na płocie wywieszona została flaga "Wielkie Zagłębie" oraz kilka płócien Lecha.
Znacznie słabiej wypadli podczas kolejnego wyjazdu do Warszawy. 
Lubinianie do Sosnowca przesadnie daleko nie mają, ale po słabym wyjeździe na KSP, 280 osób na Ludowym trzeba uznać za wynik niezły. 200 z nich do celu przyjechało specjalem, a resztę stanowili kibice zaprzyjaźnionej Odry Opole. Lubińscy ultrasi przygotowali dwie oprawy. Pierwsza to sektorówka z hasłem "The Copper Hammers" i transem "Our copper pain". Następnie po opuszczeniu sektorówki odpalono stroboskopy, a fani zaprezentowali transparenty na dwóch kijach z młotami, zaś na płocie pojawił się transparent z dokończeniem poprzedniego hasła "Is given to you". 
Kolejny wyjazd w Pucharze Polski trafił się Zagłębiu w Warszawie. Po raz drugi musieli odwiedzić stadion Legii, ale tym razem wypadli jeszcze słabiej niż podczas ligowego starcia. Było ich 16 i tylko trzykrotnie coś zaśpiewali. Wyrazili także swój sprzeciw wobec występów Rogera w reprezentacji Polski.
Kolejny słaby wyjazd ekipy z Dolnego Śląska to Zabrze. Zaledwie 30 osób bez flag - to wynik, którego nie ma co komentować. I tak zakończył się ostatni sezon w ekstraklasie dla Zagłębia.
W nowych rozgrywkach wystartują na zapleczu ekstraklasy, gdzie wcale nie będzie mniej ciekawie. 

Polonia Bytom


Pierwsze spotkanie sezonu 2007/08, które Polonia zagrała na swoim obiekcie przy Olimpijskiej wypadło na mecz z Zagłębiem Sosnowiec. Obiekt przy Olimpijskiej, choć dopuszczony tylko dla 6 tysięcy fanów, pomieścił tego dnia 8000 kibiców. Bytomianie solidnie przygotowali się do spotkania - przygotowali oprawę złożoną z sektorówek oraz pirotechniki. Jednej z malowanych sektorówek towarzyszył trans zawierający hasło "Ultras - the way of life". Ponadto zaprezentowane zostały flagi w barwach Polonii w towarzystwie stroboskopów.

Niestety po paru meczach na własnym stadionie, spotkania z Górnikiem nie udało się zorganizować przy udziale publiczności. Problemem były względy bezpieczeństwa. Na nic zdały się apele obu klubów, aby umożliwić kibicom obejrzenie meczu. Poloniści zebrali się w 2,5 tysiąca pod stadionem i stąd prowadzili głośny doping. Co więcej, nawet za płotem postanowiono nie rezygnować z atrakcji ultras - bytomianie machali niebiesko-czerwonymi flagami. Ponadto odpalili kilkanaście rac i bardzo dobrze bawili się przez cały mecz.

Oprawy nie przygotowano natomiast na mecz z Bełchatowem. Tym razem Poloniści skupili się tylko na dopingu i gdy włączał się do niego cały stadion, było naprawdę głośno.



I na stadion Widzewa przyjechało około 350 polonistów. Jako, że widzewiacy tego dnia protestowali, fani gości mieli szansę na zaistnienie na obiekcie RTS-u. Mogło to mieć wpływ na zaskakująco dobrą formę piłkarzy Polonii (wygrali 4-2). 
Na bliskim wyjeździe do Wodzisławia, Polonia pokazała, że i liczniejsze wyjazdy nie są im obce. Wraz z nimi, w sektorze gości zasiadły delegacje Odry Opole i Arki Gdynia - łącznie 830 osób. Polonia wywiesiła sporo flag i tym razem nie zaprezentowała żadnej oprawy.



Kibicowskie podsumowania: Korona Kielce i Odra Wodzisław
Kibicowskie podsumowania: Widzew Łódź i GKS Bełchatów
Kibicowskie podsumowania: Górnik Zabrze i Cracovia Kraków
Kibicowskie podsumowania: Zagłębie Sosnowiec i Jagiellonia Białystok
Kibicowskie podsumowania: Lech Poznań i ŁKS Łódź
Kibicowskie podsumowania: Wisła Kraków i Ruch Chorzów

