W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że zimą Edson pożegna się z Legią. Tymczasem zaprzecza temu Jan Urban. "Edson nadal rozmawia z klubem. Zobaczymy czy dojedziemy do porozumienia. Chcę, żeby Edson u nas został, bo znam jego wartość jako piłkarza. Choć na dzień dzisiejszy jest to tylko w jakichś 70 proc. prawdziwy Edson" - mówi trener Legii, który nie wyklucza, że zimą do kadry Legii dołączy Kamil Grosicki.
Edson zostanie, Grosicki wróci?
Sytuacja obydwu zawodników jest mocno skomplikowana. "Dla Grosickiego póki co nie ma miejsca w Legii. Do ligi został zgłoszony Marcin Smoliński i nie ma już wolnych miejsc w kadrze. O Kamilu pomyślimy w grudniu. To nasz zawodnik i nie wa wątpliwości, że pod koniec roku do nas wróci" - wyjaśnia Urban.
Grosicki w Legii zasłynął nie tylko z dobrej gry, ale także z zamiłowania do odwiedzania kasyn. Trener "wojskowych" nie obawia się jednak zachowań "Grosika". "Nie można z góry przesądzać, że przyjdzie i będzie stwarzał problemy. Nie gra dużo w Sion, a miał tam zapomnieć o problemach i tylko skoncentrować się na grze. Na pewno jeżeli będzie miał do nas wrócić zaczerpniemy informacji jak sprawował się w Szwajcarii" - mówi Urban.
Sprawa Edsona powinna zaś rozstrzygnąć się do końca tego roku. "Klub ma prawo negocjować warunki kontraktu, które uznaje adekwatne do gry piłkarza. Tym bardziej, ze w poprzednim roku Edson grał mało i musi brać to pod uwagę" - kończy Urban.