W Legii panuje mobilizacja przed sobotnimi derby z Hoopem Polonią.
- To nie jest mecz o nic. Ambicją każdej drużyny jest wygrać derby. W
spotkaniach drużyn z jednego miasta wszystko jest możliwe, obojętnie gdzie
jest mecz, kto ile ma punktów i o co jeszcze walczy - mówił Smuda. - Motywować piłkarzy nie muszę. Musimy wygrać z kilku powodów: przede wszystkim dla kibiców, by odzyskać ich zaufanie po występach w Grodzisku i Olsztynie.
Chcemy też grać w pucharach.
Bartosz Karwan: "W dwóch wyjazdowych meczach zobaczyliśmy zupełnie inną
drużynę, niż ta, która gra na Łazienkowskiej. Zdarzały się nam już słabe
mecze w tej rundzie, ale nie przegrywaliśmy. Teraz pocieszam się tylko tym,
że dwa z trzech ostatnich meczów gramy u siebie i liczę, że będziemy tak samo
skuteczni jak w ostatnich grach na Łazienkowskiej. Rzeczywiście, kilka razy
zagrałem fatalnie. Nie wiem czemu, o wiele lepiej gram w meczach kadry. Legii
i reprezentacji porównać się nie da, ale ja zawsze staram się tak samo."
Smuda: "Ja wytłumaczę tę niemoc. To młody i rozwojowy chłopak. Jest na
początku reprezentacyjnej drogi. Dlatego na każdy występ w kadrze spręża się
ponad maksimum możliwości. W klubie trudno mu o taką motywację, jak na
przykład na spotkanie przeciwko mistrzom świata. Ja go proszę, zostań jeszcze
rok w Warszawie, nabierz doświadczenia, pograj w kadrze i jedź na Zachód jako
ukształtowany zawodnik" - stwierdził trener Smuda.
Podczas konferencji trener Smuda pogratulował Polonii mistrzostwa Polski. -
Słusznie ktoś napisał, że wykorzystali słabość naszą i Wisły, ale chwała im
za to, to trudna sztuka, by większość meczów grać na równym poziomie - mówił.
- Nam została walka o wicemistrzostwo Polski i mistrzostwo Warszawy.
Legioniści będą trenować do 5 czerwca. - Ale jak ktoś ma wykupione wczasy od
trzeciego, nie będę go trzymał na siłę. Mam jeszcze serce - mówił Smuda.
Niedawno na spotkaniu z działaczami trener Legii przedstawił nazwiska
zawodników, których chce mieć w swoim zespole w przyszłym sezonie. Na liście
są m.in. Siadaczka i Mariusz Piekarski - na razie wypożyczeni do stołecznego
klubu. Legia interesuje się także Jackiem Dembińskim z HSV Hamburg, Andrzejem
Kobylańskim z Hannoveru 96 oraz Rafałem Grzelakiem, Łukaszem Madejem i Markiem
Saganowskim z ŁKS. Wiadomo raczej, że na Łazienkowską nie trafi Paweł
Kryszałowicz, którego nie chce puścić Amica. Nie wiadomo jeszcze, co z
Tomaszem Frankowskim. - Z tym zawodnikiem sytuacja może się zmienić nawet w
ciągu jednego dnia - powiedział Smuda.
Po wakacjach 25 czerwca legioniści spotykają się na zgrupowaniu w
Straszęcinie. Po tygodniu wyjadą do Niemiec, gdzie zagrają m.in. z Borussią
Dortmund, Unterhaching, Nurnberg. Nowy sezon zaczyna się 22 lipca. Legia
będzie grała w strojach firmy Adidas, a nie jak do tej pory - Nike.
Konferencja prasowa
piątek, 19 maja 2000 07:34
źródło: Gazeta Wyborcza