Nie od dziś wiadomo, że wśród aktorów są kibice Legii i Wisły. Najbardziej znanym legionistą wśród aktorów jest z pewnością Olaf Lubaszenko, natomiast zadeklarowanym wiślakiem - Jan Nowicki. Przed niedzielnym meczem każdy z nich sądzi, że spotkanie potoczy się po myśli jego ukochanej drużyny. O ile jednak Nowicki jest pewny wygranej Wisły, Lubaszenko zadowoli się remisem. "Tak naprawdę nie znam się na piłce, miewam jednak intuicję i dobrze typuję wyniki meczów. Bardzo chciałbym, żeby było 1-0 dla Wisły i nie wiem dlaczego, ale taki właśnie wynik chodzi mi po głowie" - mówi przed niedzielnym spotkaniem Nowicki.
Lubaszenko i Nowicki o meczu Wisła - Legia
"Jeżeli Legia nie przegra w Krakowie, to jestem pewien, że będzie mistrzem" - mówi tymczasem Lubaszenko, który pojawił się na trybunach stadionu Legii na niedawnym meczu z Lechem. "Panu Janowi Nowickiemu przekazuję wyrazy uszanowania, sympatii i wielkiej estymy. O ile jednak zgadzam się z nim niemal we wszystkim, o tyle w tej jednej sprawie prawdopodobnie nie zgodzimy się nigdy, co mam nadzieję nie jest przeszkodą dla naszej przyjaźni" - mówi Lubaszenko, który jednak uważa, że pojedynek Wisły z Legią może zakończyć się remisem.
"W niedzielę niekoniecznie ktoś wygra. Dla moich sympatii całkiem atrakcyjny będzie remis. Więcej nie potrzebuję. Nawet jak jest się zagorzałym sympatykiem, to nie ma co szaleć i wymyślać jakieś abstrakcyjne scenariusze, że Legia wygra 3-0. Przewiduję, że to będzie wyrównany mecz. Wisła to bardzo dobra drużyna i remis uznam za korzystny wynik, zwłaszcza uwzględniając sytuację w tabeli" - wyjaśnia aktor.
Jan Nowicki tymczasem nie ma wątpliwości, że mistrzem Polski zostanie Wisła. "Gdybym nie powiedział, że Wisła, to jaki byłby ze mnie kibic? Oczywiście, że mistrzem zostanie Wisła" - mówi sympatyk "Białej Gwiazdy".
Obaj aktorzy niedzielnego meczu nie zobaczą na żywo. "Szczerze mówiąc, wolę obejrzeć ten mecz w wielkim skupieniu przed telewizorem" - mówi Lubaszenko. Nowicki w obejrzeniu meczu na stadionie przeszkadzają obowiązki zawodowe. "Ale może to i lepiej, bowiem jak jestem na meczach z Legią to przeważnie górą jest drużyna ze stolicy, a jeśli już wygrywa Wisła, to po byle jakim meczu" - mówi Nowicki, który wyraża nadzieję, że spotkania nie zakłócą żadne awantury. "Niech ten mecz ma klasę, będzie starciem dwóch wielkich drużyn" - kończy aktor.