Powiedzieli pod szatniami

Fumen, źródło: własne - Wiadomość archiwalna

Marcin Mięciel: Przyznam, że nieco ciężko nam się grało. Jednak udało się wygrać wysoko, i te 3-0 z pewnością cieszy przed rewanżem. Zresztą w Gruzji będziemy musieli wyjść skoncentrowani, bo szybko stracona bramka może wpłynąć negatywnie na dalsze losy spotkania. Niemniej jednak jedziemy po wygraną. Osobiście za dużo nie pograłem na boisku, gdyż nie byłem zbyt często przy piłce. Aczkolwiek cieszy to, że zwyciężyliśmy 3-0, bo po tym karnym, który był zupełnie niepotrzebny, różnie mogło być. Poza tym niezwykle cieszy przyjęcie przez kibiców, za co im serdecznie dziękuję.
Maciej Rybus: W pierwszej połowie gra się nam nie za bardzo układała. Szczególnie do pierwszej bramki. Trafienie Adriana Paluchowskiego było dla nas istotne. Grało się już nieco lżej, choć i Olimpi próbowała stworzyć zagrożenie. Był to dla nas pierwszy mecz o stawkę, więc tym bardziej cieszy wysoka wygrana. Zresztą taki był cel, aby do Gruzji pojechać z dobrym wynikiem. Owszem, rywale potrafią grać w piłkę, ale nie sądzę, żeby nam byli w stanie zagrozić w rewanżu.

Jan Mucha: Wynik 3-0 jest na pewno dobry. Wiadomo, że w rewanżu to nam będzie łatwiej, ale nie możemy lekceważyć tego meczu, bo to też będzie walka o punkty do europejskiego rankingu. Karny? Sędzia podyktował jedenastkę i to była jego decyzja. Natomiast ja nie dotknąłem rywala rękami, ale cóż. Decyzja arbitra była inna. Olimpi nie jest złym zespołem. Widać, że potrafią grać w piłkę i o zwycięstwo nie było łatwo.

Tomasz Kiełbowicz: Na pewno nie możemy popadać w samozadowolenie. Na rewanż pojedziemy ze sporą zaliczką, ale zrobimy wszystko, aby ten awans jeszcze bardziej przypieczętować. To był nasz pierwszy mecz o stawkę. Pierwsza połowa nie wyglądała tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Po zmianie stron było sporo momentów dobrej gry. Cóż, wypada się cieszyć z wygranej. Natomiast to, że strzeliłem jedną z bramek jest sprawą drugorzędną.

Adrian Paluchowski: Wynik na pewno cieszy. Na początku musieliśmy poznać zespół Olimpi, bo kompletnie nie wiedzieliśmy jak oni grają. Zatem pierwsze minuty były takim typowym badaniem siebie, ale później było już tylko lepiej. Jednak pewni awansu będziemy dopiero po meczu w Gruzji. Póki co, mamy tylko dobrą zaliczkę przed rewanżem. A gol? Dostałem bardzo dobre zagranie od Piotra Gizy i nie pozostało nic innego jak pokonać rywala. Miałem jeszcze okazję na drugie trafienie, ale i tak jestem zadowolony ze swej postawy. Nie wiem czy swoim występem jeszcze bardziej przekonałem do siebie trenera. To jego trzeba zapytać, jak on to widzi.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.