Jan Urban ocenia zawodników

Seria sparingów oraz pierwszy mecz o stawkę pokazały, kto w Legii może odgrywać w tym sezonie pierwsze skrzypce. Choć niewykluczone, że wkrótce Jan Urban zamiesza składem. Póki co opiekun warszawskiej jedenastki nie będzie wykonywał nerwowych ruchów. "Wątpię, żeby zawodnicy, którzy dzisiaj wystąpili przebili się do jedenastki na spotkanie z Gruzinami. Aczkolwiek piłkarze, którzy później dołączyli do treningów, będą coraz bardziej dobijać się do wyjściowego składu.

REKLAMA

Przecież to reprezentanci Polski w różnych kategoriach wiekowych. Zatem zmiany tak, ale nie od najbliższego meczu” - powiedział po meczu z Wisłą Płock Jan Urban.


Taka postawa może nieco dziwić. Tym bardziej, że część zawodników zaprezentowała się naprawdę dobrze w sprawdzianie z "Nafciarzami". Swoje zrobił Marcin Mięciel, który tuż przed końcem popisał się ładnym trafieniem. "W jakiś sposób rozpoczęło się oczekiwanie na pierwszą bramkę Marcina Mięciela, a później wyliczanie, że jeszcze nie trafił do siatki. Na pewno ten gol cieszy, bo zachował się przytomnie, nie sygnalizował uderzenia z półobrotu, ale "Miętowemu" jeszcze trochę brakuje do optymalnej formy" - ocenił napastnika szkoleniowiec.


Brak optymalnej formy u Mięciela, powoduje, iż póki co będzie oglądał z ławki poczynania swoich kolegów. To samo dotyczy Marcina Smolińskiego, który otworzył wynik sparingu z płocczanami. "Mogę się zgodzić, że Marcin Smoliński zagrał dobrze, ale jak spojrzymy na linię pomocy, to kogo mógłby docelowo zastąpić? Piotra Gizę, Macieja Iwańskiego czy Rogera?" - pytał nieco retorycznie Urban. "Rywalizacja jest duża w zespole, ale jak poprzeczka jest wysoko zawieszona, to bardzo dobrze. Aspirujący do gry piłkarze muszą wyśrubować swój poziom naprawdę wysoko, żeby wskoczyć do składu" - wyjaśnił.


"Na pewno "Smoła" będzie miał więcej szans gry. Przed wypożyczeniem do ŁKS-u mieliśmy do dyspozycji na lewej stronie Edsona oraz Macieja Rybusa, a Marcin był trzecim w kolejce do składu. Podobnie było w środkowej strefie pomocy i trudno było mu się przebić. Teraz może mieć więcej okazji do występów, choć nie mogę mu tego obiecać. Tym bardziej, że zlikwidowano Puchar Ekstraklasy, przez co odpada nam około 10 spotkań, bo zwykle dochodziliśmy daleko w tych rozgrywkach. A co za tym idzie, zawsze była okazja, aby dać komuś możliwość gry" - podsumował sprawę Smolińskiego trener Legii.


Smoliński wystąpił przez pełne 90 minut grając zarówno na środku, jak i na lewej pomocy. Z dobrej strony zaprezentował się Ariel Borysiuk, który mógłby zastąpić w Macieja Iwańskiego w zadaniach defensywnych. Tym bardziej, że "Ajwen" uskarżał się nieco, iż preferowałby grę typowo ofensywną. "Zawodnik powinien grać tam, gdzie go trener wystawi i nie narzekać. Jak mówiłem, konkurencja jest spora, i jak tylko pojawi się możliwość gry, to trzeba umieć ją wykorzystać. Bez względu na zajmowane miejsce na murawie. Owszem, do mnie też należy to, aby wykrzesać z graczy maksimum ich walorów na korzyść zespołu. Teraz mamy więcej alternatyw pod względem wymienności zawodników, jak i zmiany systemu gry" - uciął narzekania piłkarzy Jan Urban.


Nowe możliwości, więcej alternatyw to również zasługa młodych zawodników, którzy wrócili z wypożyczenia. Jednym z nich jest Artur Jędrzejczyk. "Jędrzejczyk jest nową postacią w kadrze. A to, czy wzmocni zespół w rozgrywkach europejskich oraz krajowych, to czas pokaże. Nie mam wątpliwości, że po powrocie z wypożyczenia wygląda zupełnie inaczej. Gra z większą wiarą we własne możliwości. Czas pokaże jaką będzie odgrywał w zespole" - ocenił "Jędzę" trener.


Niestety szkoleniowiec Legii ma również mały ból głowy. Nie wszyscy zawodnicy prezentują się pełni możliwości. Dotyczy to dwójki skrzydłowych pomocników. "Martwi mnie postawa Radovicia i Ostrowskiego. Spodziewałem się trochę więcej po nich. Tym bardziej, że w sparingach prezentowali się naprawdę dobrze. Tak jak choćby dzisiaj, kiedy to Serb zrobił na prawym skrzydle kilka akcji, do których nas przyzwyczaił" - stwierdził Urban.


Dobra forma Mięciela, Radovicia czy Ostrowskiego oraz pozostałych zawodników Legii, to klucz, aby prezentować efektywną oraz efektowną piłkę. "Jednym z założeń na potyczki towarzyskie jest gra na jeden kontakt. W Austrii momentami wyglądało to naprawdę super. Widać było to po reakcjach przeciwników, którzy byli w lekkim szoku, bo graliśmy niezłą piłkę. Owszem, dążymy do tego, aby stało się to normą. Tym bardziej, że mamy w zespole odpowiednich ku temu wykonawców. Jednak wszystko musi być efektywne, a nie zawsze takie jest. Trzeba wszystko umieć powiązać jedno z drugim" - wyjaśnił zawiłości taktyczne szkoleniowiec.


Niemniej jednak Jan Urban jest zadowolony nie tylko ze sparingów, ale przede wszystkim z pierwszego meczu o stawkę. "Seria w sparingach, owszem jest okazała, ale ważne jest to, żeby równie dobrze grać w spotkaniach o stawkę i nie zatracić gdzieś tej formy. Od tego są spotkania towarzyskie, aby piłkarze doszli do optymalnej dyspozycji i nie mieli później problemów w Lidze Europy czy Ekstraklasie. Największym plusem tych przygotowań jest... wygrana z Olimpi. Dobrze pamiętamy, jakie były poprzednie starty z Vetrą Wilno czy białoruskim Homlem. Zawsze rozpoczynając te rozgrywki w okresie przygotowawczym nigdy się nie wie do końca, jak zespół się zaprezentuje. Mimo że rozgrywane sparingi wychodzą dobrze. A teraz pierwsza odsłona meczu z Rustawi nie była już tak dobra, jak graliśmy w Austrii. Lepiej było już po zmianie stron" - ocenił swych podopiecznych Urban, który od razu ucina wszelkie wypowiedzi, iż rewanż z Olimpi będzie spacerkiem.


"Nie ma wyjazdów na wycieczkę, bo można bardzo szybko dostać obuchem w łeb, jak się kogoś zlekceważy. Przecież już na Łazienkowskiej rywale pokazali, że umieją grać w piłkę i stworzyli sobie kilka dobrych akcji, które blokowaliśmy w ostatnim momencie. Oni teraz nie mają nic do stracenia i grają swoją piłkę. To samo będzie w Gruzji. Poza tym nie wiadomo ile spotkań rozegramy w Lidze Europy i każdy mecz trzeba potraktować poważnie, a nie zadowalać się tym, że się ugrało niezłą zaliczkę przed rewanżem. Musimy zrobić wszystko, aby wygrać w czwartek" - zapowiedział trener Jan Urban.


REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.