Kiedy w styczniu trwały zawirowania transferowe z udziałem Jana Muchy, równolegle w mediach prowadzono spekulacje dotyczące jego zastępcy. Wśród potencjalnych bramkarzy Legii wymieniano również nazwisko Wojciecha Szczęsnego. Jak przyznał zainteresowany na łamach tygodnika "Piłka Nożna", była możliwość, aby syn Macieja powrócił na Łazienkowską.
"Coś było na rzeczy, jednak nie chciałbym mówić o szczegółach" - wyjaśnił niespełna 20-letni piłkarz. "Legia zawsze będzie w moim sercu, ale ja co najwyżej zgodziłbym się tylko na wypożyczenie. Jak na razie gra w polskiej lidze mnie nie interesuje. Mierzę wyżej i jestem gotowy poczekać jeszcze trochę, aby potem grać na najwyższym, światowym poziomie" - zadeklarował utalentowany bramkarz.
Przypomnijmy, iż Wojciech Szczęsny jest obecnie wypożyczony z Arsenalu Londyn do III-ligowego Brentford.

