"Wygrana cieszy. Ze stylem na pewno było lepiej niż w meczu z Prokomem, choć tak naprawdę to pograliśmy tylko do przerwy. Później niestety zabrakło koncentracji, przy prowadzeniu 25-30 punktami. Novum był chyba najsłabszą dotąd drużyną, która przyjechała na mecz do Warszawy. Żałuję jednak, że nie potrafimy zagrać skoncentrowani całego meczu, który można było wygrać jeszcze wyżej. Widać było ile dla drużyny znaczy Michał Exner, który zagrał lekko przeziębiony. Gdy siadał na ławkę, siadała również nasza gra. Całkiem nieźle grał dzisiaj Andrzej Wojdak, oddał kilka cennych rzutów.
Chabelski: Iluzoryczne szanse
On nie jest w naszej drużynie typowym obrońcą - jest egzekutorem. Pograł dziś dłużej, bo na to zasłużył. Zagrał dzisiaj również Wojtek Rogowski, niestety na razie coś nie może się przełamać. Nie pograł zbyt długo, ale wyniknęło to również z tego, że goście zaczęli po przerwie gonić wynik. Liczyłem, że uda nam się osiągnąć bezpieczną przewagę, a wtedy szansę dostaliby rezerwowi. Niestety, koledzy na to nie pozwolili. Postaramy się o zwycięstwo w Gniewkowie, tak jak w każdym meczu, choć zdajemy sobie sprawę, że szanse na awans mamy iluzoryczne. Później czekają nas jeszcze trudne mecze - z Sidenem Toruń w Warszawie, czy Turem na wyjeździe. Spotkania z drużynami broniącymi się przed spadkiem (Tur) bardzo często są niesamowicie trudne. Na koniec natomiast ponownie zmierzymy się z Polonią." - powiedział po dzisiejszym meczu z Novum Bydgoszcz, trener Legii Warszawa Robert Chabelski.