Drużyna Legii od najbliższego poniedziałku rozpocznie przygotowania do nowego sezonu. Kadra drużyny prawie się nie zmieni. Zespół opuści jednak jej najlepszy strzelec. "Oczywiście, chcielibyśmy zatrzymać Kamila Sulimę, ale nas na to nie stać. Pocieszamy się, że w drużynie pozostają 5-ty i 11-ty najlepszy strzelec ligi w zeszłym roku. Mowa oczywiście o Pawle Podobasie i Sebastianie Okole. Wzmocniliśmy się dwoma zawodnikami – Łukaszem Zajączkowskim i Dariuszem Aziewiczem i mam nadzieję, że... to nie jest nasze ostatnie słowo" - zapowiada Michał Spychała.
Treningi od poniedziałku
Legia zajęcia będzie prowadziła na własnych obiektach. Po około dwóch tygodniach zespół powinien rozpocząć sparingi. "Prawdopodobnie będą to gry z zespołami z naszego regionu, ale na razie za wcześnie, by podawać terminy " - wyjaśnia.
W poprzednim sezonie Legia zajęła trzecie miejsce. W tym roku najgroźniejszy rywal wykupił dziką kartę. Czy Legia jest więc faworytem do awansu? "To trochę dziwna liga, bo naprawdę łatwo włączyć się do walki o awans. Parę dobrych transferów i można zajść wysoko. Moim zdaniem groźny w tym sezonie będzie Harmattan Gniewkowo i ŁKS Łódź, bo obie te drużyny pozyskały zawodników z wyższych klas rozgrywkowych. My oczywiście również nie jesteśmy bez szans. Choć do końca trudno dziś prorokować. Tak jak przed rokiem nikt nie wskazywał w piłkarskiej ekstraklasie faworytów wśród Bełchatowa i Zagłębia" - kończy Spychała.
Sezon ligowy rozpocznie się 22 września.