Były zawodnik Legii, a przez większość kariery związany z Pruszkowem Jacek Rybczyński, zakończył koszykarską karierę. 37-letni rozgrywający nie znalazł uznania w oczach Jacka Gembala i zakończył swoją przygodę z basketem. Popularny "Ryba" nie ukrywa, że miał również inne propozycje, ale "to się wiąże z dojazdami, a ja założyłem sobie, że osiadam na dobre w Pruszkowie" - mówi. Dwukrotny mistrz Polski z Pruszkowem za największe swoje sukcesy uznaje awanse do ekstraklasy. "Tak jak MKS MOS w 1993 roku - wychowankowie, zespół bez gwiazd, to było niesamowite. Potem była jeszcze Legia Warszawa i Polpharma Starogard. Tak się akurat składało, że te zespoły od lat dobijały się do ekstraklasy, ale dopiero jak przychodziłem ja i Michał Exner, te kluby wywalczyły awans." - mówi Rybczyński.
Koniec kariery Rybczyńskiego
Jacek Rybczyński
Urodził się 21 września 1970 roku w Pruszkowie. Tu zaczynał grać w koszykówkę (jest wychowankiem Mieczysława Kuczyńskiego) - w MKS MOS występował do 1999 roku. W latach 1995 i 1997 zdobył mistrzostwo Polski, w 1998 roku srebro, a rok później brąz. W latach 1999-2001 grał w Legii Warszawa, z którą awansował do ekstraklasy. W sezonie 2001/02 był wypożyczony do pierwszoligowego AZS Lublin, potem spędził rok na tym poziomie w Kotwicy Kołobrzeg. W 2004 roku wywalczył awans z Polpharmą Starogard i przez rok znów grał w ekstraklasie. Ostatnie dwa sezony spędził w Zniczu Basket.
W trakcie 19-letniej kariery Rybczyński rozegrał 513 meczów, w których zdobył 4928 punktów (średnio 9,6). W ekstraklasie rzucił 1258 w 204 meczach (6,1), w I lidze - 3670 w 309 (11,8). Dla klubów z Pruszkowa zagrał 315 razy (139 razy w ekstraklasie). Zdobył 887 punktów w ekstraklasie (średnia 6,3) i 2245 w I lidze (12,7).