Jerzy Engel: "Pierwsza połowa tego meczu w naszym wykonaniu była
znakomita. Potem na jakiś czas oddaliśmy inicjatywę Irlandczykom i
przypadkowo straciliśmy bramkę. Ale po przerwie, nawet bez
Olisadebe, potrafiliśmy sobie dać radę. Dotychczasowa selekcja
pokazała, że wszyscy piłkarze, którzy występują na boisku są
bardzo przydatni. Ta grupa jest trudna do pokonania przez każdego
rywala".
Paweł Kryszałowicz: "Dzisiaj udowodniłem, że jestem w wysokiej
formie, co pokazuję także w Eintrachcie Frankfurtów. Dwie bramki
nie są jednak tylko moją zasługą, ale kolegów, którzy mi te
sytuacje wypracowali. Po raz kolejny widać było, że jestem z tą
drużyną bardzo zgrany. Mieliśmy wprawdzie w tym spotkaniu także
słabsze momenty, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Na Cyprze
bardzo dobrze nam się gra, wygraliśmy tu kolejny mecz".
Euzebiusz Smolarek: "Myślę, że debiut w reprezentacji miałem
udany. Bardzo chciałem strzelić przynajmniej jedną bramkę.
Najważniejsze jednak jest to, aby grać dla drużyny, a nie tylko
dla siebie. Wygraliśmy zasłużenie i to jest najważniejsze.
Zagrałem w drużynie narodowej i było to spełnienie moich marzeń.
Następne marzenie to wyjazd na finały mistrzostw świata, jednak
wiem, że nie mogę być teraz tego pewien. Do stałego miejsca w
kadrze - jeszcze bardzo długa droga. W dzisiejszym spotkaniu byłem
bardzo skoncentrowany i czuję się zmęczony".
Marek Koźmiński: "Po raz pierwszy zagrałem jako prawy obrońca.
Była to dla mnie nowość, ale chyba pokazałem się z dobrej strony.
Taką koncepcję trener już wcześniej opracował, ale nie było okazji
do tej pory jej sprawdzić. Dzisiejszy rywal był trudny.
Irlandczycy przegrywają niewiele meczów, a potrafią wygrać nawet z
dobrymi drużynami. To był mój drugi pełny mecz po kontuzji i
powoli dochodzę do siebie. Potrzebuję jeszcze ok. trzech tygodni,
aby uzyskać pełną formę".
Tomasz Iwan: "Wygraliśmy wysoko i to bardzo cieszy. Takiego
wyniku nikt nie przewidział. Straciliśmy wprawdzie bramkę - był to
moment chwilowego rozluźnienia - ale przecież nie można w każdym
meczu grać przez 90 minut na najwyższych obrotach. Najbardziej
zadowolony jestem z powrotu do reprezentacji, a ocenę mojego
występu zostawiam trenerowi. Nasz dzisiejszy rywal nie był łatwy.
Irlandczycy, jeśli przegrywają, to najczęściej różnicą jednej
bramki. My natomiast świetnie sobie z nimi poradziliśmy.