Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Chabelski: Szkoda, szkoda, szkoda

poniedziałek, 17 listopada 2008 11:54
Hugollekźródło: własne

"Sobotnie spotkanie można skwitować słowami szkoda, szkoda, szkoda, a to dlatego, że mogliśmy je wygrać. Niestety, zabrakło nam trochę zimnej krwi, doświadczenia oraz siły fizycznej, co wykorzystali przeciwnicy, iście demolując nas w ostatniej kwarcie. Nie zdołaliśmy utrzymać kilkupunktowego prowadzenia, co jest ogromną stratą, gdyż tak naprawdę po raz pierwszy w bieżącym sezonie zwycięstwo było w zasięgu ręki. Zbyt szybko straciliśmy przewagę – w ciągu minuty gracze z Łęczyc zdobyli sześć czy siedem punktów, co zdecydowało o przebiegu pozostałej części meczu" – mówi trener Legii, Robert Chabelski.

"Sądzę, że gdybyśmy zagrali rozważniej, to mimo wszystko prowadzilibyśmy pięcioma czy sześcioma oczkami i prawdopodobnie łatwiej by nam się wtedy grało. Trudno jednak wymagać od dziewiętnastoletnich zawodników, by prezentowali taką grę, jak koszykarze z długoletnim stażem. Ich gra wyglądała momentami całkiem przyzwoicie, aczkolwiek nadal widoczne są liczne mankamenty. Mam tu na myśli przede wszystkim problemy z zastawieniem w obronie. Oprócz tego wydaje mi się, że moi podopieczni zbyt wcześnie uwierzyli w to, że sukces mają w kieszeni. Najprawdopodobniej myśleli, że wreszcie się przełamią, co uśpiło ich czujność. A efekt – jaki był, każdy widział.
O ile tylko będzie nam dane dotrwać do końca sezonu, to postaramy się w końcu pokusić o wygraną. Mimo iż chłopcy popełniają błędy wynikające częściowo z braku umiejętności, a częściowo z deficytu odpowiedniego doświadczenia, to jednak z każdym kolejnym spotkaniem zbierają swoistego rodzaju kapitał na przyszłość, który będzie później procentował i dzięki któremu będą wyciągać odpowiednie wnioski z gry, by ją coraz bardziej uskuteczniać" - mówi Chabelski na temat postawy swojej drużyny.


Trener naszej drużyny odniósł się również do warszawskich kibiców. "Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim kibicom, którzy starają się nam pomóc w odciążeniu finansowym – czy to poprzez zakup droższego biletu, czy przez stewarding. Naprawdę wiele to dla nas znaczy, tym bardziej, że nasza sytuacja nie rysuje się w jasnych barwach. Gdy mamy środki na opłacenie hali, to brakuje na wyjazd czy organizację meczu i dlatego każde kolejne rozgrywane przez nas spotkanie może być tym ostatnim. Niestety, nikt nie chce się w tę legijną koszykówkę zbytnio zaangażować finansowo. Wprawdzie są prowadzone jakieś rozmowy i jakieś fundusze są nam obiecywane, ale na nieszczęście wszystko to jest kroplą w morzu potrzeb. Na razie wiem tyle samo, co wszyscy – że ITI przejęło CWKS i że jego sekcje będą mogły w dalszym ciągu normalnie funkcjonować. Być może dojdzie niebawem do spotkania reprezentantów koncernu z przedstawicielami zarządów sekcji, by podpisać stosowne porozumienia, dzięki którym mogłyby one w dalszym ciągu używać obecnych herbu i nazwy. Trudno jednak będzie mówić o CWKS-ie, bo tak naprawdę tego klubu już nie będzie. Będziemy mogli grać najpewniej jako Stowarzyszenie Koszykówki Legia" - mówi trener.

Podaj ten news dalej: