Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Bojowy Pacocha

piątek, 30 października 2009 07:52
Hugollek

Po zwycięskim spotkaniu z AZS-em Olsztyn zarówno kibice, jak i zawodnicy mogli być zadowoleni. Tym bardziej, że koszykarze Legii ograli rywala rzucając o 29 punktów więcej. Po meczu w dobrym nastroju był również Robert Pacocha pełniący obowiązki trenera, mimo że legioniści nie ustrzegli się kilku prostych błędów. "Z jednej strony odczuwamy lekki niedosyt, gdyż, przynajmniej teoretycznie, można było uzyskać jeszcze większą przewagę, lecz z drugiej cieszymy się, że zwyciężyliśmy" - powiedział po meczu Pacocha.

"Poza spotkaniem z Astorią w Bydgoszczy, we wszystkich dotychczasowych meczach prezentowaliśmy się nie najgorzej i byliśmy bliscy odniesienia zwycięstwa" - stwierdził grający szkoleniowiec, który odniósł się również do kilku mankamentów.


"Niestety i tym razem nie ustrzegliśmy się bolesnych mankamentów w grze. Niedopuszczalne są sytuacje, w których pudłujemy praktycznie spod kosza przeciwników. Myślę, że się nie pomylę, jeśli powiem, iż był to jedynie wypadek przy pracy" - powiedział Robert Pacocha, który po chwili dodał: "W moim przekonaniu spotkanie mogło podobać się kibicom. Po raz kolejny chciałbym im serdecznie podziękować za to, że przychodzą na Bemowo i że nas wspierają. Naprawdę, bardzo to doceniamy i z góry zapraszamy ich na kolejne mecze"


Po zwycięstwie z AZS-em Olsztyn na kolejny mecz trzeba poczekać do pierwszego weekendu listopada. To idealny okres na poprawę elementów, które obecnie szwankują. "Obecnie czeka nas niespełna dwutygodniowa przerwa, podczas której będziemy starali się nadal pracować nad formą. Miejmy nadzieję, że podobnie jak dziś [rozmawialiśmy po meczu z AZS-em – przyp. red.] będziemy odnosić zwycięstwa" - wyraził nadzieję Pacocha, który zdecydował się na pewnego rodzaju zmianę.


"Zmiana fryzury na mojej głowie wiąże się, można powiedzieć, z podjętą dość spontanicznie decyzją lub... może to po prostu fryzjerowi się przysnęło w salonie i ręka mu się osunęła? [śmiech] Ja się z tego śmieję – wszak to tylko włosy, które i tak odrosną. A tak naprawdę, to wyszedłem z założenia, że trzeba coś w sobie zmienić. Odbieram to pozytywnie. Co więcej, koledzy z drużyny też to pozytywnie odbierają, mówiąc, iż teraz wszyscy obetną się tak jak „Paci”. Co ciekawe, fryzura ta wygląda dość bojowo, więc kto wie – gdybyśmy faktycznie wszyscy się tak obcięli, to może wyglądalibyśmy dużo groźniej na parkiecie, strasząc oponentów?" - stwierdził Robert Pacocha.

Podaj ten news dalej: