Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Jerzy Engel odpowiadał na pytania śląskich kibiców

wtorek, 19 lutego 2002 23:46
źródło: PAP

Trener piłkarskiej reprezentacji Polski odpowiadał we wtorek w Zabrzu na pytania śląskich kibiców. Pytano głównie o szanse Polaków w finałach mistrzostw świata, ale także o grę selekcjonera na perkusji w zespole big beatowym.

"Tuż po losowaniu wszyscy się w Polsce cieszyli, że będzie łatwo, bo gramy z Koreą i USA - mówił Engel - W tych krajach ludzie także jednak byli szczęśliwi, że wylosowali Polskę. Wiedzieli, że nie graliśmy od szesnastu latach w finałach mistrzostw świata, do finałów mistrzostw Europy nie awansowaliśmy nigdy, nie ma też polskich zespołów w Lidze Mistrzów."

"Prawda jest taka, że trafiliśmy do grupy niewdzięcznej, ale dającej nadzieję. My już nie jesteśmy chłopcami do bicia w Europie. Wiemy jak zdobywać gole i nasza gra podoba się kibicom. Myślę, że pokonamy Koreę, damy sobie radę z USA, powalczymy też z Portugalczykami. Z takimi nadziejami jedziemy na mistrzostwa" - przyznał trener.

Jerzy Engel mówił także:

O planie minimum w finałach MŚ: "Taki plan zostanie przedstawiony tuż przed wylotem na ostatnie zgrupowanie w Korei przed turniejem. Wszystko zależy od formy, w jakiej znajdować się będą kluczowi piłkarze reprezentacji. Inaczej trzeba będzie formułować założenia, jeżeli na przykład z jakichś przyczyn
odpadłoby nam czterech lub pięciu graczy. Rok temu wszyscy życzyliśmy sobie awansu. Teraz rozrzut oczekiwań jest wielki. Jedni mówią o wyjściu z grupy, inni myślą o medalu."

O czołowej czwórce mistrzostw: "Stawiam na Argentynę, Francję, Brazylię no i chciałbym, żeby w tym gronie znalazła się Polska."

O transmisjach telewizyjnych: "Obojętnie czy w TVP, czy w Polsacie. Mam wielkie uznanie dla Polsatu, bowiem wykupił prawa do transmitowania mistrzostw kiedy nikt nie wierzył w awans Polaków. Życzę Polsatowi, by wygrał na tym jak najwięcej. Mecze z udziałem biało-czerwonych powinny być jednak pokazane w programie niekodowanym."

O Stadionie Śląskim w Chorzowie: "Nie ma dyskusji. Ważne mecze eliminacyjne powinny być rozgrywane na tym obiekcie. Czujemy tutaj 45 tysięcy kibiców, siedzących na trybunach. Atmosfera jest niezapomniana. Stadion został odczarowany. To tu przypieczętowaliśmy awans do finałów mistrzostw, a piłkarze to przesądni ludzie. Poza tym chciałbym, aby reprezentacja grała na
jednym stadionie."

O sile polskiej drużyny: "Nasza siła bierze się właśnie stąd, że stanowimy zespół. To nie przypadek, że selekcja trwała dwa lata. Przecież nawet grupa najlepszych na świecie piłkarzy nie stanowi jeszcze drużyny. Jest kwestia motywacji do gry w kadrze. Nie ma bowiem mowy o motywacji finansowej dla - przykładowo - Jerzego Dudka, czy innych zawodników, występujących w renomowanych klubach zagranicznych. Liczyć musi się gra z orłem na koszulce,
mało tego - z orłem w sercu. Komu było z nami nie po drodze - rozstał się z kadrą. Pozostali najwierniejsi, dający z siebie wszystko, grający dla polskich kibiców, którzy za to ich kochają."

O środowych negocjacjach w sprawie terminów meczów eliminacyjnych ME: "Wszystkie federacje zgłosiły swoje projekty. Analizowałem je i uważam, że nie są na tyle rozbieżne abyśmy nie mogli się porozumieć. Wiadomo, że Szwedzi i Węgrzy nie będą chcieli grać z nami w tym roku. To zbieżne z naszymi planami. A jeśli się nie dogadamy - zdamy się na los. Ostatnio nam sprzyjał."

O zmniejszeniu polskiej ligi do 12 zespołów: "To na razie pomysł. Ma dużo plusów. Niektóre nasze kluby to bankruci. Celowe wydaje się zmniejszenie liczby zespołów. Wtedy środki finansowe przeznaczane na szesnaście klubów trafi do dwunastu. Podobny efekt przyniesie likwidacja Pucharu Ligi. Zdecydowanie powiększyłoby to budżety pierwszoligowców."

O tajemnicy w przygotowaniach do mistrzostw: "Jedziemy w maju na zgrupowanie do Niemiec, aby się zamknąć, trenować bez świadków. Dopiero wtedy będą ćwiczone warianty rozgrywania stałych fragmentów gry. W Polsce takich miejsc nie ma."

Jerzy Engel przyznał, że w czasach licealnych grał na perkusji w zespole big beatowym. "Bardzo trudnej czaczy do dziś nie umiem zagrać" - powiedział. Pytany o pasje kulinarne, zdradził: "Lubię jeść. Gorzej natomiast z gotowaniem. Najlepiej idzie mi przyrządzanie ryby. To proste - owijam ją w folię, wkładam do piekarnika i zaraz jest gotowa."

Podaj ten news dalej: