Koszykarska Legia będzie musiała zapłacić 500 złotych kary za odpalenie przez kibiców zimnych ogni na jednym z ostatnich spotkań. Dodajmy, że w obecnym sezonie kar często nie płaciły kluby, których kibice odpalili w hali race, czy stroboskopy! W regulaminie na sezon 2009/10 wydanym przez prezesa PZKosz znajduje się informacja o karach za różne "przewinienia kibiców" - wywieszanie haseł rasistowskich, przerwanie spotkania, rzucanie na parkiet przedmiotów itp.
Kara za zimne ognie
Punkt 9. mówi, że za "użycie rac świetlnych, świec dymnych, ogni sztucznych w hali grozi kara pieniężna w wysokości od 500 do 3.000 złotych". Prawdopodobnie "mądre głowy" z PZKOsz zakwalifikowały zimne ognie jako... ognie sztuczne.
Jeśli jesteśmy już przy nazewnictwie, to sztucznymi ogniami nazywa się fajerwerki, jakich używane są np. przy okazji witania Nowego Roku.
Przypomnijmy, że efektowna prezentacja kibiców Legii nie spowodowała przerwania meczu nawet na sekundę. Kara w wysokości 500 zł za zimne ognie to farsa. Tym bardziej, że w obecnym sezonie niektóre kluby na najwyższym szczeblu rozgrywek nie były karane np. za odpalenie rac, czy stroboskopów.
Miejmy nadzieję, że sekcja koszykówki Legii odwoła się od kary nałożonej przez Związek. Do tej pory kluby w Polsce nie były karane (bez względu na klasę rozgrywkową) za odpalenie w hali zimnych ogni.
