SKK Siedlce właściwie "przejechał się" po Legii. Po środowym meczu nikt nie miał wątpliwości, która drużyna jest zdecydowanie lepsza. Momentami wydawało się, że goście przyjechali do stolicy na sparing. "Tak bym nie powiedział. Podeszliśmy do tego meczu skoncentrowani. Po ostatnim meczu w Siedlcach pojawiały się komentarze, że koszykarze Legii są na naszym poziomie, że przegrali tylko trzecią kwartę... Chcieliśmy udowodnić im drugi raz w sezonie, że jesteśmy zdecydowanie mocniejszym zespołem" - powiedział po meczu zdobywca 18 punktów dla SKK, Karol Dębski.