Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

100 dni Kiełbasiewicza

czwartek, 18 marca 2010 12:37
100 dni Kiełbasiewicza
Wojciech Kiełbasiewicz nie jest już trenerem Legii - fot. LegiaLive!
Fumen

Przez 100 dni Wojciech Kiełbasiewicz był trenerem Legii. Pierwszy raz pojawił się na ławce stołecznego zespołu podczas wygranego w grudniu spotkania z Żyrardowianką. Od tego momentu legioniści wygrali jeszcze tylko dwa razy, a w rolę pokonanych wcielili się gracze najsłabszego OSSM-u Sopot. Przed potyczką z Turem Bielsk Podlaski spiker poinformował kibiców, iż Wojciech Kiełbasiewicz postanowił zrezygnować z zajmowanej funkcji.

"Co do dzisiejszej gry zawodników jest mi tak naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć. Na pewno chcieli pokazać przede mną, że potrafią grać w koszykówkę i walczyć na parkiecie, jednak dostrzegłem wiele mankamentów, nad którymi będziemy pracować" - mówił po wygranym meczu z Żyrardowianką, kiedy to pierwszy raz Wojciech Kiełbasiewicz miał styczność z legionistami.


Niestety, wygrana z zespołem z Żyrardowa była jednym z nielicznych pozytywów związanych z zaangażowaniem szkoleniowca. Przed zatrudnieniem trenera, legioniści legitymowali się bilansem 4 zwycięstw przy 6 porażkach. Wydawać by się mogło, że spojrzenie z ławki doświadczonego szkoleniowca wyjdzie tylko na dobre koszykarzom Legii. Było wręcz przeciwnie. Poza dwoma zwycięstwami z najsłabszym w lidze OSSM-em Sopot, legioniści zbierali lanie od każdego. Owszem, niepowodzenia można tłumaczyć brakiem odpowiednich treningów oraz całej otoczki związanej z przygotowaniami do meczów. Jednak legioniści nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swą korzyść nawet z rywalami będącymi w ich zasięgu! W efekcie między dwoma meczami z sopocianami, Legia zanotowała wstydliwą serię 10 porażek z rzędu. Kto wie, jak długo jeszcze czekalibyśmy na wygraną, gdyby drugie spotkanie z OSSM odbyło się jeszcze później.


Mimo tak fatalnej postawy Legii nie zdecydowano się na zwolnienie Wojciecha Kiełbasiewicza. Najwidoczniej działacze wyszli z założenia, że lepszy taki trener niż żaden. Decyzję o odejściu z klubu podjął sam szkoleniowiec. Tym samym przeciw Turowi rolę opiekuna legionistów pełnił, podobnie jak na początku sezonu, Robert Pacocha.


Do końca rozgrywek pozostało jeszcze pięć spotkań. Tym samym nie zanosi się na to, żeby prowadzenie zespołu powierzono nowemu trenerowi. Być może ulegnie to zmianie w przyszłym sezonie. Aczkolwiek udział i funkcjonowanie koszykarskiej Legii w kolejnych rozgrywkach to duży znak zapytania.


Legia pod wodzą Wojciecha Kiełbasiewicza


Bilans spotkań
Dom: 2-7 / Wyjazd: 1-8 / Razem: 3 zwycięstwa - 12 porażek


Najwyższe zwycięstwo: 106-79 z OSSM Sopot (wyjazd)
Najwyższa porażka: 92-47 z Żurawem Gniewno (wyjazd)


Średnia punktów zdobytych
Dom: 79,1 pkt. / Wyjazd: 68,9 pkt. / Ogółem: 73,7 pkt.


Średnia punktów traconych
Dom: 84,3 pkt. / Wyjazd: 83,5 pkt. / Ogółem: 83,9 pkt.

Podaj ten news dalej: