Franciszek Smuda bardzo zdenerwował się wypowiedziami szefa Pol-Motu Andrzeja Zarajczyka. Przypomnijmy, że Zarajczyk porównał Smudę do "naturszczyka". Stwierdził, że Franz owszem, jest mistrzem mobilizacji, ale zupełnie pozbawionym warsztatu. Franz odpowiada w następujący sposób: "To jedyny znany przeze mnie prezes w Polsce nie znający się na futbolu. Na dodatek gdy pracowałem na Łazienkowskiej, odniosłem wrażęnie, że traktował Legię jak jeszcze jeden geszeft. Moim zdaniem nigdy nie utożsamiał się z barwami klubowymi. I nie będzie miał żadnych sentymentów jeśli trafi się kontrahent na akcje warszawskiego klubu. Sprzeda swe wszystkie udziały w pięć minut. Bo ten facet ma mentalność sklepikarza". W dalszej części wywiadu udzielonego PS możemy się dowiedzieć, że Franz oczyścił w Legii atmosferę i Okuka powinien mu być za to wdzięczny. Czyli mówi to co zwykle. Smuda kończy wywiad w swoim stylu: "To ja ułożyłem ten zespół, z którego Jugosłowianin i jego pracodawca są tacy dumni". Szkoda tylko, że ten poukładany zespół za kadencji Smudy niczego nie pokazał...
Smuda zdenerwowany
czwartek, 28 lutego 2002 09:32
turystka_źródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy