Ze zmiennym szczęściem grali nasi przyjaciele w weekend. Pogoń i Zagłębie wygrały jedną bramką przed własną publicznością. Bliska wygranej była również Olimpia, ale samobójcza bramka w samej końcówce sprawiła, że ZKS musiał zadowolić się jednym punktem w starciu z czołową drużyną II ligi. Natomiast nieudany start sezonu zanotowali przyjaciele z Hagi.
I liga: Pogoń Szczecin 1-0 KSZO Ostrowiec
Portowcy po porażce w Łodzi, tym razem przed własną publicznością wywalczyli komplet punktów. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył 5 minut po przerwie Przemysła Pietruszka. Spotkanie obejrzało 6,5 tysiąca kibiców.
II liga: Zagłębie Sosnowiec 3-2 Polonia Nowy Tomyśl
Zagłębie było bliskie niespodziewanej straty punktów z Polonią. Gospodarze objęli prowadzenie w 7. minucie meczu po trafieniu z karnego Vladimira Bednara. W 25. minucie było 2-0. Tym razem Bednar zaliczył asystę przy trafieniu z 16 metrów Adriana Mielca. 12 minut po przerwie goście po rzucie karnym strzelili kontaktową bramkę. W 70. minucie Mielec po raz drugi wpisał się na listę strzelców, podwyższając prowadzenie na 3-1. Końcówka meczu była nerwowa i goście strzelili kontaktowego gola minutę przed końcem.
II liga: Olimpia Elbląg 1-1 OKS Otwock
Olimpia była bliska pokonania drużyny, która przed paroma dniami wyeliminowała Zagłębie z Pucharu Polski. Na prowadzenie ZKS wyprowadził Kamil Jackiewicz. Niestety parę minut przed końcem spotkania Mykola Dremliuk skierował piłkę do własnej bramki i Olimpia musiała zadowolić się jednym punktem.
Eredivisie: Vitesse Arnhem 3-1 Den Haag
Nieudaną inaugurację sezonu zanotowali piłkarze z Hagi. Zaczęło się dobrze, od trafienia Lexa Immersa w 15. minucie. Jednak później strzelali już tylko gospodarze, a dwukrotnie na listę strzelców Lasse Nilsson.
