Wszystko wskazuje na to, że już w niedzielę reprezentant Polski Marek Koźmiński wystąpi w ligowym meczu swojej nowej drużyny. Prawdopodobnie od piątku zostanie piłkarzem włoskiego drugoligowca - Ancony. Do tej pory był zawodnikiem Brescii.
- Tak naprawdę, to jeszcze do niczego nie doszło - powiedział Marek Koźmiński. - Faktem jest, że zdecydowałem się rozwiązać swój dotychczasowy kontrakt z Brescią i jestem wolnym zawodnikiem, choć nie tak do końca. W czwartek o godzinie 15. zbierze się trzyosobowe gremium, coś w rodzaju "sądu polubownego". Mam nadzieję, że jego decyzja pozwoli mi zostać zawodnikiem Ancony. Szanse na to oceniam na 95 procent - powiedział.
Koźmiński wyjaśnił, że celem podjęcia wszelkich działań dotyczących zmiany klubu, była możliwość regularnego występowania na boisku przez najbliższe półtora miesiąca. - Udało mi się wyprosić u szefów Brescii możliwość zmiany klubu. Aby do tego doszło, trzeba się było trochę "nagimnastykować". Rozwiązałem swój kontrakt z Brescią. Włoskie przepisy dają przyzwolenie na zmianę klubu po zamknięciu okresu transferowego tylko w przypadku zawodnika nie związanego kontraktem z żadnym zespołem. Konieczna jest także zmiana klasy rozgrywkowej. Stąd pomysł na przeprowadzkę do Ancony. Ten klub już długo zabiegał o moje usługi. Co więcej, zgodził się mnie pozyskać tak naprawdę na siedem spotkań. 5 maja będę wolny i rozpocznę z kadrą przygotowania do finałów MŚ. A rozgrywki włoskiej Serii B będą jeszcze w toku - dodał piłkarz.
Reprezentant Polski wyjaśnił, że w posiedzeniu sądu polubownego weźmie udział trzech arbitrów. - Będą tam obecni przedstawiciele klubu, czyli Brescii, federacji i mój przedstawiciel. Klub i ja wyrażamy zgodę na przejście do Ancony. Wszystko powinno się więc potoczyć szybko i sprawnie. Dodam, że klub zmienię na zasadzie transferu definitywnego, ale w czerwcu ponownie będę piłkarzem Brescii. Indywidualny kontrakt z Anconą już podpisałem. Umowa między klubami też jest uzgodniona. Drugoligowiec zapłaci za mnie naprawdę spore pieniądze - przyznał.
Przygotowania do MŚ i chęć wzięcia udziału w największej imprezie piłkarskiej świata to jedyne powody, dla których Koźmiński zgodził się przejść do drugiej ligi. - Gdyby nie MŚ, to nigdy nie zgodziłbym się na podobne zamieszanie. Ale jest to sprawa priorytetowa. Stąd moje wysiłki i duża liczba prawnych zabiegów, abym mógł zmienić klub. Wszystko jest dość skomplikowane, nie miałem jednak innego wyjścia - powiedział.
Koźmiński poinformował, że w przypadku, gdyby nie udało się mu przejść do Ancony, to istnieje jeszcze możliwość transferu do jednego z klubów zagranicznych. - Nie podam nazwy zespołu, ani ligi, gdyż nie bardzo biorę takie rozwiązanie pod uwagę. Ale taka ewentualność istnieje - zakończył.
Ancona zajmuje obecnie 13. miejsce w 20-zespołowej włoskiej drugiej lidze. W środę trener reprezentacji Polski ogłosił nazwiska 17 piłkarzy z lig zagranicznych powołanych na towarzyski mecz z Japonią (27 marca, w Łodzi). W tym gronie znalazł się również Marek Koźmiński.
Marek Koźmiński bliski przejścia z Bresci do Ancony
środa, 13 marca 2002 22:41
źródło: Gazeta Wyborcza