Wojciech Kowalewski przed wyjazdem do Szachtara chwalił swojego kolegę, Artura Boruce i twierdził, że to właśnie on powinien zostać "numerem 1". - Powinien grać Boruc. Nie musiałem wcale Artura namaszczać, on się sam namaścił. Umieją tyle samo. Boruc jest za to młodszy, więc przez dłuższy czas Legia będzie miała z niego pożytek. Mam nadzieję, że po zakończeniu rozgrywek napijemy się z Arturem piwa na równych prawach - to znaczy ja jako mistrz Ukrainy, a on mistrz Polski - powiedział Kowalewski.
"Gibon" wypije z Borucem
środa, 20 marca 2002 12:10
Bodziachźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy