Opisując pierwszoligowe mecze, dziennikarze Przeglądu Sportowego tworzą m.in małą rubrykę zwaną "Z autu", w której zawierają różne ciekawostki dotyczące meczu. Po meczu Legii z Ruchem w Przeglądzie znaleźliśmy taką oto informację: "W 16 minucie tuż przy linii autowej wybuchła petarda. Kibice warszawscy i chorzowscy wielokrotnie palili sztuczne ognie. Coś co na europejskich stadionach jest surowo zabronione, u nas staje się przyjętym obyczajem. Służby porządkowe patrzą na to przez palce."
Autor rubryki chyba nieco przesadził. Na wielu europejskich stadionach odbywają się wspaniałe spektakle z piękną oprawą pirotechniczną, inicjatywa taka często jest wspomagana przez klub. Kibice Legii i Ruchu stworzyli w sobotę ciekawą atmosferę i chyba właśnie o tym wypadało wspomnieć w powyższej rubryce. Prawdą jest jednak, że petarda lądująca na murawie to zachowanie karygodne- jeden człowiek niweczy tym samym wysiłek innych kibiców.
Zła pirotechnika?
poniedziałek, 25 marca 2002 08:47
turystka_