Często słyszy się, że jedna drużyna zapłaciła drugiej, aby ta zagrała bardziej ambitnie w swoim spotkaniu. Jest to praktykowane za granicą, a i w Polsce słyszymy o tym nie pierwszy raz. Wiceprezes PZPN, Zbigniew Boniek, nie widzi w tym nic złego.
Oto zdanie Jacka Magiery, na temat takiej formy motywowania przeciwników: "Nie robiliśmy tego dotąd i nadal nie zamierzamy nikogo "podpierać". Uważam, że podpłacanie przeciwników Wisły lub Amiki, szukanie kontaktów, przekazywanie pieniędzy mogłoby nas tylko zdekoncentrować. Mamy sześć punktów przewagi, nie ma więc sensu wykonywać nerwowych ruchów."
Nie motywujemy rywali
wtorek, 9 kwietnia 2002 11:12
Bodziachźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy