"Z niektórych wypowiedzi dziennikarzy można wnioskować, że zbyt asekuracyjnie podchodzę do walki o zwycięstwo w lidze, że nie mówię, iż to nasz największy cel. To nie wypowiedzi w prasie, ale wyniki na boisku zadecydują, kto zostanie mistrzem. Zarówno w pucharze i w lidze chcemy wypaść jak najlepiej. Moim celem, a także piłkarzy, są zwycięstwa. I o to walczyć będziemy z Legią po pechowej porażce w Warszawie 2-3. Nikt z moich graczy nie powinien czuć się rozgoryczony czy pokrzywdzony, że w tym lub w innym meczu nie wychodzi w pierwszej jedenastce. Jeśli się chce grać o czołowe miejsca, posiadanie skutecznych zmienników to nie komfort, ale
konieczność. A w zespole jest rywalizacja. I to bardzo dobrze". - powiedział Mirosław Jabłoński trener Amiki.
"Nasz piątkowy rywal gra pod dużą presją wyniku. Oczekiwania w Warszawie na mistrzowski tytuł są duże. Szkoda mi straconych punktów w stolicy. W obydwu zespołach nie brakuje dobrych piłkarzy i każdy z nich chce być mistrzem Polski. Pomagać im będą we Wronkach kibice, w tym liczna grupa fanów z Legii" - dodał Jabłoński.
Wypowiedź trenera Amiki
czwartek, 11 kwietnia 2002 14:29
źródło: PAP