Robert Małek, arbiter wczorajszego spotkania Amica-Legia spisywał się bardzo słabo. Po meczu przyszedł do szatni Legionistów i przeprosił ich za niesłusznie nieuznaną bramkę oraz kartkę dla Magiery. - Piłkarze Legii mają rację, popełniłem błąd, ale ich przeprosiłem. Zdarza się...
Ale my straciliśmy w ten sposób 2 punkty i "zdarza się" to dla nas dosyć dziwne tłumaczenie. Ciekawe co na to PZPN...
Małek przeprosił
sobota, 13 kwietnia 2002 08:24
Bodziachźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza