Po otrzymaniu w meczu z Amiką drugiej żółtej a w konsekwencji czerwonej kartki Jacek Magiera, aby odreagować stres spacerował po pobliskim lesie. –„Przez ostatnie dziesięć minut chodziłem po lesie. Tak się denerwowałem. Włączyłem stoper, ale jak wróciłem, to jeszcze grali” – mówił po meczu zawodnik Legii.
Magiera w lesie…
sobota, 13 kwietnia 2002 10:25
Jacek Filipiukźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza