- Czy nieobecność Olisadebe w kadrze na mecz z Rumunią to dobra wiadomość dla Macieja Żurawskiego?
Maciej Żurawski: Absolutnie tak nie wolno stawiać sprawy. Wcale się nie cieszę, że Emsi nie wystąpi w spotkaniu z Rumunią. Jest on bardzo dobrym piłkarzem, groźnym napastnikiem, strzelił dla reprezentacji dużo ważnych bramek i na pewno bardzo by się przydał w Bydgoszczy. Zawsze najważniejszy był dla mnie wynik drużyny, a nie indywidualne popisy, czy tzw. granie pod
siebie. Brak Olisadebe jest na pewno osłabieniem naszego zespołu i szkoda, że go z nami nie ma. Interes Żurawskiego znajduje się tutaj na drugim miejscu.
- Dla Pana będzie to jedna z ostatnich szans, by udowodnić trenerowi Engelowi, że należy się Panu miejsce w kadrze na MŚ. Ile czasu potrzeba napastnikowi, by się do niego przekonał trener?
- Bardzo trudno wprost odpowiedzieć na takie pytanie. Czasami wystarczy jedna akcja by błysnąć, a czasami gra nie układa się nawet przez cały mecz. Ja na pewno będę starał się jak najlepiej wykorzystać czas na boisku, a i ile go będzie - to już zależy od trenera. Do szkoleniowca należy ustalenie optymalnego składu i taktyki na dane spotkanie. Nie ważne, kto będzie na boisku, ważne by drużyna dobrze się prezentowała i, po niezbyt udanym meczu z Japonią, postarała się o dobry wynik.
- Mecz z Rumunią jest okazją do chwili wytchnienia od ligowej piłki, ale chyba nie sposób nie myśleć o finiszu krajowych rozgrywek. W kadrze jest po dwóch zawodników z Legii i Wisły. Czy znaleźliście czas, by porozmawiać o klubowej rywalizacji o mistrzostwo Polski?
- Liga to liga, a reprezentacja jest czymś wyjątkowym. Na pewno nie ma między nami żadnych zadrażnień ani nieporozumień. Nikt na siebie nie patrzy jako na rywala w walce o mistrzostwo Polski. W naszych rozmowach nie ma miejsca nawet na drobne dygresje na temat ligowego finiszu. W lidze jesteśmy rywalami, ale w kadrze utrzymujemy bardzo koleżeńskie stosunki i między
wiślakami a legionistami wszystko jest w porządku.
- Na czym bardziej skupia się obecnie Pana uwaga - na walce o miejsce w reprezentacji Polski na MŚ, czy na możliwości obrony tytułu mistrza kraju przez Wisłę?
- Na zgrupowaniu na pewno skupiam się na reprezentacji i jak najlepszym przygotowaniu do środowego spotkania z Rumunią. Najbliższy mecz jest dla każdego piłkarza zawsze najważniejszy. Od czwartku jednak znowu tematem numer jeden będzie liga i najbliższy mecz z Polonią Warszawa. Wierzę, że Wiśle uda się zniwelować stratę do Legii, choć na pewno będzie to bardzo trudne zadanie. Jednak na razie liczy się tylko reprezentacja.
Rozmawiał Paweł Puchalski