Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Antoni Piechniczek: bez paniki

czwartek, 18 kwietnia 2002 15:35
źródło: PAP

Spokojnie przyjął wynik środowego meczu
polskich piłkarzy były selekcjoner reprezentacji Polski Antoni
Piechniczek. "Nie popadajmy w skrajne oceny" - zaleca trener.

"Do mistrzostw pozostało jeszcze sporo czasu i z pewnością
trener Jerzy Engel odpowiednio przygotuje polski zespół.
Oczywiście każdy mecz - także kontrolny, towarzyski - jest
ważny. Nie widzę jednak powodów do paniki. Odnoszę wrażenie, że
jesteśmy bardzo chwiejni w uczuciach i łatwo popadamy z jednej
skrajności w drugą" - podkreślił Piechniczek.

"To, ze pierwsi zakwalifikowaliśmy się do finałów nie oznacza
przecież, że zostaniemy automatycznie mistrzami świata. Sytuacja
przypomina trochę tę sprzed kilku miesięcy. Kiedy Adam Małysz
wygrywał kolejne zawody - wszystko było w porządku, kiedy raz
zajął dalsze miejsce - od razu pojawiły się komentarze w innym
tonie" - mówił trener, który dwukrotnie doprowadził polskich
piłkarzy do mistrzostw świata, w 1982 i 86 r.

"Na pewno korzystniej jest grać mecze kontrolne z wymagającymi
rywalami, niż ze słabymi przeciwnikami. Co prawda te drugie można
pewnie wygrać, ale trudniej wówczas uzyskać odpowiedź na pytanie o
aktualną formę zespołu. Przypomnę, że świetna przecież
reprezentacja pod kierunkiem Kazimierza Górskiego nie prezentowała
się przed mistrzostwami świata w 1974 roku rewelacyjnie, a potem
osiągnęła sukces. W 1982 roku w ogóle nie graliśmy sprawdzianów, a
w Hiszpanii wypadliśmy dobrze" -powiedział A. Piechniczek.

Jego zdaniem przy okazji rozgrywania meczów - także
towarzyskich - piłkarze muszą być całkowicie skoncentrowani na
grze, a imprezy towarzyszące w rodzaju przymiarek strojów czy
nagrywania reklamówek lepiej organizować w innych terminach, by
nie rozpraszać uwagi zawodników.

Podaj ten news dalej: