- W obu meczach z Prokomem grał Pan dobrze. Czy to były Pana najlepsze mecze w Legii?
Lee Wilson: Czy ja wiem? Skoro tak pan uważa... Biorąc pod uwagę stawkę meczów, dobrze, że udało mi się pomóc drużynie. Wszyscy zagraliśmy tak jak trzeba w play-off - ostro w obronie. I właśnie ze swojej gry w defensywie jestem najbardziej zadowolony.
- Trener Gembal mówi, że był Pan psychicznie zablokowany po kontuzji i dopiero w meczach w Warszawie zagrał Pan tak, jak sobie tego życzył.
- Problemy z kolanem mam do tej pory, przez cały mecz dokuczał mi straszny ból. Jednak gdy trzeba się zmobilizować, w takim meczu jak dzisiaj, ból znika. Walczymy o wszystko, dla nas każdy mecz to być albo nie być. Teraz powinno być nam łatwiej.
- Presja będzie teraz ciążyła Prokomowi?
- Na pewno. My pokazaliśmy już, że umiemy dobrze grać. Prokom był faworytem, a my ich powstrzymaliśmy. Wierzę, że wygramy piąty mecz. Musimy tylko zagrać tak jak w niedzielę. Nie można jednak zapomnieć, że przeciwnikom brakuje Joe McNaulla i Michaela Ansleya. Z nimi w składzie Prokom na pewno byłby piekielnie trudnym przeciwnikiem.
Rozmawiał Adam Banaszkiewicz
Wywiad
Teraz łatwiej
poniedziałek, 22 kwietnia 2002 22:30
Lee Wilsonźródło: Gazeta Wyborcza