Tylko jedna bramka padła przez 180 minut dwumeczu Legii z Gaziantepsporem. Na szczęście dla "wojskowych" trafienie Miroslava Radovicia wystarczyło do awansu do kolejnej fazy eliminacji. Trener gości po rewanżowym spotkaniu był wyraźnie niepocieszony i określił grę legionistów antyfutbolem. Meczowe statystyki pokazują jednak że Tolunay Kafkas chyba niezbyt dokładnie obserwował czwartkowe spotkanie.
Statystyki w meczu z Gaziantepsporem
Podczas meczu na Łazienkowskiej obie drużyny oddały po dziewięć strzałów. Turcy najczęściej uderzali pod koniec spotkania, gdy gospodarze zaczęli opadać z sił. Szkoleniowiec przyjezdnych zapowiadał wysoką wygraną swoich piłkarzy w Warszawie. To było jednak niewykonalne, skoro przez cały mecz Turcy tylko raz celnie uderzyli na bramkę Wojciecha Skaby. Po strzałach legionistów piłka zmierzała w światło bramki cztery razy.
Spośród "wojskowych" najczęściej na bramkę Zydrunasa Karcemarskasa strzelał autor gola na wagę awansu – Miroslav Radović. Pozostałe siedem strzałów podzieliło między siebie siedmiu legionistów.
Podopieczni Macieja Skorży zagrali ostrzej od rywali i przekraczali przepisy o 1/3 raza częściej. Ostro zagrali legioniści po przerwie, gdy bronili awansu. W tym czasie sędzia powstrzymywał ich dziesięć razy, a rywali tylko pięć razy.
Ariel Borysiuk zapisał na swoim koncie najwięcej fauli spośród wszystkich legionistów. Pomocnik Legii pięć razy przekraczał przepisy. Za jego plecami znalazł się Manu, z trzema przewinieniami. Powodów do zadowolenia po meczu nie miał Ivica Vrdoljak, który zobaczył żółtą kartkę i nie zagra w pierwszym meczu kolejnej rundy eliminacji.
Na celowniku rywali najczęściej znajdował się Jakub Rzeźniczak, który w nieprzepisowy sposób powstrzymywany był trzy razy. Po dwa razy faulowani byli Danijel Ljuboja, Miroslav Radović i Maciej Rybus.
52 odbiory i 31 strat zanotowali w czwartkowy wieczór piłkarze Legii. W przerywaniu akcji rywali bezkonkurencyjny był Michał Żewłakow, choć wszyscy obrońcy musieli się dużo napracować. Już drugi raz dużą liczbą odbiorów piłki – jak na napastnika – może pochwalić się Danijel Ljuboja.
W klasyfikacji strat nowy legionista znalazł godnego rywala w osobie Miroslava Radovicia. O częstych stratach z ubiegłego sezonu na dobre zapomina już Manu. Tym razem Portugalczyk zepsuł tylko trzy akcje.
| meczowe statystyki | Legia Warszawa | Gaziantepspor Kulubu |
| gole | 0 | 0 |
| strzały | 9 (6+3) | 9 (3+6) |
| strzały celne | 4 (3+1) | 1 (1+0) |
| rzuty wolne | 6 (4+2) | 5 (3+2) |
| rzuty rożne | 9 (5+4) | 6 (4+2) |
| faule | 18 (8+10) | 12 (7+5) |
| interwencje bramkarzy | 6 (5+1) | 14 (10+4) |
| spalone | 2 (1+1) | 2 (2+0) |
| słupki | 0 | 0 |
| poprzeczki | 0 | 0 |
| żółte kartki | 4 (2+2) | 4 (1+3) |
| czerwone kartki | 0 | 0 |
suma (1. połowa + 2. połowa)
