- Jerzy Engel powołał Pana do swojej reprezentacji. Był Pan zaskoczony?
Cezary Kucharski: Po meczach w lidze pytany, czy nie jestem zdziwiony, że znowu nie dostałem powołania do kadry odpowiadałem, że nie, bo trzeba coś mówić. Ale tak naprawdę dopiero teraz jestem zaskoczony i to mile. W głębi ducha myślałem o znalezieniu się w reprezentacji, chociaż wcześniej nie docierały do mnie żadne sygnały w tej sprawie. Dlatego jestem bardzo zadowolony.
- Jaki był główny powód tej nominacji? Przecież trener miał ranking. Mówił, że ci których wcześniej nie powoływał nie mają szans wyjazdu na mundial.
- Nie mam pojęcia. Mogę tylko uznać, że zadecydowała moja dobra postawa w Legii, bo właściwie, co miałbym powiedzieć?
- Trener Engel powołał 24 piłkarzy, na mistrzostwa pojedzie 23. Czuje się Pan pewniakiem?
- Absolutnie nie, ale postaram się wykorzystać szansę.
- Ostatni sparing przed wyjazdem do Korei reprezentacja Polski gra z Estonią na stadionie Legii. Dla Pana wydarzenia nie mogły potoczyć się lepiej.
- To prawda. Zresztą z tego faktu jesteśmy zadowoleni nie tylko my legioniści. Dotychczasowi kadrowicze także podkreślają, że najbardziej lubią grać właśnie na tym stadionie.
Rozmawiał Maciej Weber