Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Legia według Koseckiego

czwartek, 2 maja 2002 10:47
Super Express

Wojciech Kowalewski - jesienią świetny bramkarz, wiosną... pracodawca. Za pieniądze z jego transferu klub przeżył całą rundę.


Radostin Stanew - pokazał działaczom Wisły, którzy woleli od niego "wieżowca" Ivana Trabalika, że wielki to nie to samo co wysoki.


Artur Boruc - trener Smuda chciał stawiać na bramce magazyniera, Okuka postawił kibica Legii, a okazało się, że to świetny bramkarz.


Maciej Murawski - niezastąpiony "murarz" w obronie, szkoda, że rzadko może decydować, jak ma wyglądać konstrukcja w ofensywie.


Marek Jóźwiak - warszawski cwaniak: wiedział, gdzie i kiedy trafić, żeby znów zostać mistrzem. Ulubieniec publiczności.


Sergiej Omeljańczuk - po zakupie prawy pomocnik okazał się lewym obrońcą. Odkąd kopie piłkę, nie - przeciwnika, jest nie do przejścia.


Jacek Zieliński - zaczynał w Legii przy mnie, a rozwinął się tak, że nawet kontuzja nie przeszkodziła mu pokazać mistrzostwa.


Tomasz Jarzębowski - chłopaka z Pragi wyeliminowała kontuzja. Nie mógł grać, więc był najlepszym kibicem.


Wojciech Szala - solidny obrońca, który rozumie, że najlepszą obroną jest atak.


Sylwester Czereszewski - nie wiem, czy chińska dieta dobrze robi na potencję, ale na potencjał strzelecki na pewno.


Aleksandar Vuković - świetny transfer, najlepszy obcokrajowiec, ale już nie całkiem obcy- pokochał Warszawę z wzajemnością.


Tomasz Sokołowski - mój kolega ze studiów na AWF jest niedoceniany od lat. A już niedługo będzie miał papiery trenerskie.


Bartosz Karwan - najszybszy nie tylko na boisku. Grał pół roku, a zdążył się sprzedać do świetnej Herthy.


Tomasz Kiełbowicz - nie lubi podróżować, zmienił tylko dzielnicę i znów jest mistrzem Polski.


Radosław Wróblewski - nikt nie jest takim... wodzirejem. "Wróbel" jest szybki, więc szybko wróci do pierwszej jedenastki.


Jacek Magiera - Legia to tak wyrównany zespół, że nawet "Magic" musi ciężko harować.


Adam Majewski - typowa pszczółka Maja, dużo pracuje, nie brzęczy po próżnicy.


Mariusz Piekarski - odrobina Brazylii ożywia Legię. Gra rzadko, ale strzela najładniejsze gole.


Cezary Kucharski - mój przyjaciel. Choć gra dla dobra zespołu, ciągle wybierany na najlepszego piłkarza meczu. Jedyny "Kucharz", który potrafi być kapitanem.


Stanko Svitlica - mało widoczny, typowy sęp, ale strzela ważne gole... dające remis.


Dragomir Okuka - po polsku mówi równie źle jak legendarny węgierski trener Janos Steiner. I równie skutecznie pracuje.


Dariusz Kubicki - tak oddany Legii, że niezależnie od pełnionej funkcji robi coś dobrego. Trener z sercem.


Lucjan Brychczy - najbardziej utytułowany legionista. Już 50 lat czeka na kogoś bardziej uzdolnionego technicznie niż on...


dr Stanisław Machowski - razem z masażystami tworzą wspaniały zespół. I często piłkarze to im, a nie trenerowi zawdzięczają, że mogą zagrać.


prezes Leszek Miklas - niepozorny, a okazał się twardzielem. Umie doprowadzić robotę do końca.

Podaj ten news dalej: