Gdyby powiedzieć, że Jacek Łączyński wykazuje ostatnio wielkie zainteresowanie młodzieżową koszykówką, byłoby to nieprawdą ze względu na słowo "ostatnio". Tak było "od zawsze", gdy sam jeszcze biegał po ligowym parkiecie, gdy prowadził bardzo dobry szkoleniowo telewizyjny "Rzut za trzy". Teraz opiekuje się młodzieżą, nie zapominając o tych, którzy odeszli. Na pozór dziwne, ale łatwe do wytłumaczenia. Przyjaciele tragicznie zmarłego Marka Sobczyńskiego zorganizowali niedawno trzecie już spotkanie, w którym "Koledzy Sobka" zmierzyli się z reprezentacją Polski oldbojów, z których każdy to także przyjaciel Sobczyńskiego. Nic więc dziwnego, iż ten mecz na "sto dwa" zakończył się remisem... 102-102, ale zanotowaliśmy jedną nowinkę. Tym razem wszystkie kwarty były remisowe.
Tyle tytułem przypomnienia, bo pan Jacek szykuje zespół - oczywiście Legii Warszawa - chłopców urodzonych w latach 1988-89, którzy podczas tradycyjnego "Mazovia Cup 2002" (tym razem we wrześniu) wezmą udział w pierwszym Memoriale Marka Sobczyńskiego młodzików. Nie koniec na tym. W turnieju głównym najlepszy strzelec otrzyma Puchar im. Marka Sobczyńskiego, a najlepszy środkowy - Puchar im. Władysława Pawlaka.
Dlaczego piszemy o tym akurat teraz? Bo jest znakomita okazja. Dzieciaki "Łączki", roczniki 1989-90, wróciły właśnie bardzo zadowolone z Luksemburga i Francji z trzema pucharami. Z Luksemburga - za towarzyskie i zwycięskie gry, z Francji - z poważnego turnieju. W Ardres 20 drużyn, podzielonych na pięć grup po cztery zespoły, walczyło w 20. Turnieju Henri Seuxa. Polacy w grupie wyraźnie pokonali kolegów z Holandii, Włoch, Francji i USA (Lock Haven z Pensylwanii), w półfinale dali sobie radę z Łotyszami z Rygi, by w walce o najwyższe trofeum stanąć do walki z... najwyższymi. Drużyna Wybrzeża Kości Słoniowej wręcz miażdżyła wszystkich, więc i naszym nie dawano szans. Faktycznie - przegrali, ale zaledwie 21-29 (grano 2 razy 10 minut), zbierając zasłużone oklaski i zgarniając dwa puchary. Za wicemistrzostwo i dla najlepiej broniącego zespołu.
Nasza drużyna wystąpiła w składzie: Piotr Krupa, Kamil Łączyński, Łukasz Ciećka, Michał Karpiński, Mateusz Sadowski, Dominik Piętka, Paweł Lisiewicz, Jan Lipiec, Maciej Komala, Łukasz Kok, Sebastian Ziętal. Trenerzy: Jacek Łączyński i Marek Marczak.
I jeszcze kilka słów Łączyńskiego: - Jestem bardzo zadowolony, nie wyróżniam nikogo, chwalę wszystkich. Z Afrykanami - bardziej już rozwiniętymi - przegraliśmy wzrostem, ale z naszych chłopców będą koszykarze, a z tych z Wybrzeża Kości Słoniowej raczej nie.