Stało się... Zwolniono Engela!
Niby wszystko zgodnie z oczekiwaniami, tylko czyimi?
Po raz kolejny panowie z PZPN-u zachowali się na zasadzie "gdy jest dobrze to mamy dobrych piłkarzy, a gdy nie idzie to wszystkiemu jest winien trener". Ja sam nie mogę pogodzić się z dymisją Engela, ponieważ uważam, że w ciągu 2,5 zrobił on dla polskiej piłki nożnej więcej niż tacy panowie jak Apostel, Kolator czy Listkiewicz w ciągu całego swojego życia. Ocenianie pracy Engela przez pana Apstela wydaje mi się tak samo stosowne jak analizowanie meczu w telewizji przez pana Tomaszewskiego - po prostu żenada.
Niestety spełniły się obawy trenera Piechniczka i prezes Listkiewicz postanowił zaorać to wszystko, zatrudnić kogoś innego i może, "może jak Bóg
da i układ planet będzie pomyślny" to może się poprawi. Tyle tylko, że nie
wiadomo jeszcze kto będzie nowym selekcjonerem, i znowu pokazał pan
Listkiewicz, że jego decyzja była na zasadzie wyrzucić Go, a później
będziemy się martwić co zrobić dalej.
Jedynym, który docenił pracę Engela jest jak się wydaje Zbigniew Boniek.
Tylko on patrzył trzeźwo na sytuację i jak sam Engel powiedział tylko on w
pełni Go popierał.
Dziennikarze.
O tym, że dziennikarze to ludzie bez żadnych zasad moralnych wiem od dłuższego czasu. Sam uważam, że większość dziennikarzy i to nie tylko sportowych należałoby zamknąć w jakiejś komorze i odkręcić gaz. Są to "ludzie", którzy mają wielką władzę, a nie liczą się z konsekwencjami
swojego postępowania. W pogoni za sensacją przed mistrzostwami wymyślali niestworzone historie o Engelu, o tym jak to piłkarze rozmawiają tylko o pieniądzach, a nie zajmują się treningiem.
Po mistrzostwach rozpoczęła się w mediach nagonka na Engela, opinie o jego
pracy wygłaszali ludzie, którzy pewnie nawet nigdy nie widzieli całego meczu
piłkarskiego na żywo. Mówiło się o kompromitacji i wręcz wyśmiewano z Engela
i polskich piłkarzy. Nie zaprzeczam, że Engel w mojej ocenie popełnił dwa
błędy, pierwszy to brak rywalizacji w drużynie (wyrzucenie Iwana to było za
mało), a drugi już na samych mistrzostwach w ustalaniu składu na mecz z
Portugalią, w którym to przegraliśmy awans do 1/8 finału.
Z drugiej strony część narodu (w mojej opinii mniej inteligentna)
przyjmowała to bez żadnego zastanowienia, no bo przecież to co powiedzą w
telewizji lub napiszą w gazetach jest zawsze prawdą. Można tylko przytoczyć słowa trenera Strejlaua, że szybko popadamy w euforię po sukcesie, a po porażce jesteśmy gotowi ukrzyżować przegranych,pocieszające dla mnie jest to, że nie wszyscy tak myślą, a raczej tak "nie myślą".
Komentarz:
Codziennie odwiedzam Wasza strone bo jestem fanem Legii i interesuje mnie
co dzieje sie w tym zasluzonym dla polskiego futbolu klubem.Dzis pierwszy raz przeczytalem tutaj jakies banialuki a mianowicie spostrzezenia pana Zajaca ktory w swoim artykule bronil na szczescie juz ex trenera kadry Engela. Jak mozna dopuscic zeby na tej stronie swoje opinie wyrazal jakis
szarak. Przeciez bylo widoczne co Engel zrobil w Koreii.Te mistrzostwa mialy wypromowac "stajnie" Lubanskiego z czego domyslam sie prowizje mial wziasc Engel.Nie chodzi mi o mecz z Korea bo mogl wpusicic "stary" sklad ktory wywalcczyl awans ale o to co zrobil dalej po kompromitacji z kiepskimi Koreanczykami ktorym w tych mistrzostwach pomagaja jak moga sedziowie.W meczu z Portugalia zamiast dokonac zmian postawil dalej na nieudacznikow.Engel dopiero po nacisku z kazdej strony wystawil "rezerwe" i ta dopiero pokazala ambitny futbol. Najgorsze w tym ze Engel nie przyznal sie do bledu i mowil gdyby raz jeszcze mial wystawic skald na mecz z Portugalia to zrbilby tak samo.Ten czlowiek poprostu nie potrafi sie przyznac do bledu a tacy ludzie nie powinni kierowac gra druzyny narodowej.Oliwa do ognia bylo stwierdzenie ze "drugi" garnitur mial wielkie szczescie i ze drugiego takiego meczu by nigdy nie rozegral.Golym okiem bylo widac ze Kucharski w srodkupola byl o pare klas lepszy od nieudacznika Swierczewskiego ktory uwaza sie za gwiazdora razem z Hajta i kilkoma innymi.Jedynym honorowym partaczem z calej grupy okazal sie Waldoch.Chwala mu za to ze sam zrezygnowal z gry bo byl najslabszym srodkowym
mistrzostw.
I jak tu mozna bronic pana Engela?Jeszcze odnosnie pana Zajaca ktory mowi
ze jak moga oceniac trenera ludzie nie ogladajacy nigdy meczu na zywo.Ocene
moga wystawiac wszyscy niezaleznie czy ogladaja mecz na zywo czy w telewizji.To nie ma najwiekszego znaczenia.Mysle ze pan panie Zajac ogladal sie za jakimis skapo ubranymi kobietami a nie ogladal meczow kadry stad ta panska ocena Engela.Zeby oceniac trzeba mecz ogladac a nie tak jak pan powiedzial byc na nim. Jak czytam takie felietony to krew sie we mnie gotuje.
Na tym koncze i pozdrawiam wszystkich fanow Legii. Sa najlepsi w Polsce!!!!!!
fan z usa.