- Zmienia pan swoją osobowość?
Marcin Mięciel: Broda to efekt braku czasu i lenistwa (śmiech). Mam dużo spraw do załatwienia i nie mam kiedy się ogolić (śmiech).
- Podczas sparingu wyróżniał się pan przygotowaniem. Nie miał pan wakacji?
- Wypoczywałem tylko dziesięć dni. Przez pozostałe sam trenowałem.
- Nie wyjechał pan na wczasy?
- Niedawno urodziła mi się córka, więc nie było możliwości.
- Jak długo zostanie pan na Łazienkowskiej?
- Kontrakt mam jeszcze przez pół roku. Zobaczymy, co życie przyniesie. Chciałbym grać w Champions League, ale może być trudno, bo kilku dobrych zawodników pożegnało się z klubem, a nowych nie widać.
Rozmawiał Kazimierz Marcinek